Na tydzień przed wręczeniem
Oscarów przygotowałem tradycyjny ranking filmów, które rywalizują w
najważniejszej kategorii, w której docenia się najlepszą produkcję minionego
roku. Mój wybór jest bardzo subiektywny i raczej rozmija się z powszechną oceną
Oscarowych filmów.
Mam takie przeczycie, że moje zestawienie nie wszystkim przypadnie do gustu, ale to nic nowego, bowiem tego typu listy, rzadko kiedy zadawalają wszystkich. Wybór jest subiektywny. Nic na to nie poradzę, że faworyci Akademii zdecydowanie mnie nie zachwycili.
Na szczycie mojej listy najlepszych Oscarowych filmów znalazł się „Hamnet” w reżyserii Chloe Zhao. Na drugim miejscu norweska „Wartość sentymentalna” Joachima Triera, a na trzecim miejscu „Bugonia” Yorgosa Lanthimosa. Trzy opowieści, gdzie kobiety odgrywają tak ważną i kluczową rolę dla tych opowieści. Każda inna, ale poruszająca głębokie emocje. Ból straty i cierpienie, relacje rodzinne w różnych konfiguracjach i w końcu szalone spotkanie dwóch światów. Tak przedstawia się moja czołówka lista najlepszych Oscarowych filmów, ale dalej jest równie dobrze. Bo świetny jest „Wielki Marty”, interesujący i dość nietypowy brazylijski „Tajny agent”. Trochę rozminąłem się z filmem „Sny o pociągach”.
Powszechnie uznawani za faworytów Oscarów, „Jedna bitwa po drugiej” i „Grzesznicy”, nie zrobili na mnie tak wielkiego wrażenia, jak na krytykach i członkach Akademii. Łatwo można wykazać, skąd taki powszechny zachwyt nad tymi filmami, ale ja w kinie szukam innych wartości, emocji i doświadczeń. Andersona wolę skupionego na człowieku, jak w „Aż poleje się krew” czy „Magnolii”, a „Grzesznicy” to nic więcej, jak tylko wampiryczny horror osadzony, dość oryginalnie, na głębokim południu USA w czasach wielkich nierówności. Obaj faworyci mają wiele zalet i kilka elementów, które na Oscary zasługują, ale żeby zaraz takie rekordy...
Jeśli chodzi o „Frankensteina” czy „F1”, to miejsce na tej liście wydaje mi się efektem dobrej promocji. Oba filmy widziałem w kinie, oba mają znakomitą oprawę, filmową wartość, rozmach, dobrą konstrukcję, ale są tylko dobrze skrojonymi opowieściami. Akademia lubi takie produkcje, bo na miejsce w gronie najlepszych filmów otrzymują nie tylko filmy wybitne, ale też po prostu ważne i wystawne, za którymi stoją znaczący twórcy, studia, pieniądze. Tak to widzę.
A tymczasem...
Lista filmów Oscarowych z kategorii Najlepszy Film:
1. HAMNET
2. WARTOŚĆ SENTYMENTALNA
3. BUGONIA
4. WIELKI MARTY
5. JEDNA BITWA PO DRUGIEJ
6. TAJNY AGENT
7. GRZESZNICY
8. SNY O POCIĄGACH
9. FRANKENSTEIN
10. F1

Zdecydowanie "Hamnet" :) całym sercem popieram to pierwsze miejsce! To jest genialny, a przede wszystkim piękny film. Największe rozczarowanie i zawów – "Grzesznicy". Dla mnie o 16 nominacji za duzo. Ten film to plagiat "Od zmierzchu do świtu". I di tego bardzo nudny (ale "Od zmierzchu..." też mnie nudziło).
OdpowiedzUsuń