Strony

▼

niedziela, 27 września 2026

Gildia Reżyserów solidarna z twórcami „NAZA”

Na gali wręczenia nagród 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, Agnieszka Holland w imieniu Gildii Reżyserów Polskich zaapelowała o wsparcie izraelskich filmowców, którzy zrealizowali film „NAZA”. W ostatnich dniach pojawił się zwiastun tego filmu, a po pokazach kinowych „NAZA” trafi bezpłatnie do serwisu „The Guardian”, który współfinansował film.

Agnieszka Holland przed wręczeniem nagrody za reżyserię przeczytała list Gildii Reżyserów Polskich, którzy zaapelowali o solidarność z izraelskimi filmowcami, reżyserami Yuvalem Abrahamem i Rachel Szor. Twórcy nagrodzonego Oscarem obrazu "Nie chcemy innej ziemi" spotkali się z ostrą krytyką w swoim rodzinnym kraju za sprawą swojego najnowszego działa, wyróżnionego na festiwalu w Wenecji Nagrodą Specjalną Jury filmu "NAZA". Pokazuje on kulisy działań izraelskiego systemu wobec Palestyńczyków w Strefie Gazy.

Po pokazie w Wenecji przeciwko filmowi w ostrych słowach wypowiadali się przedstawiciele izraelskich władz. Tamtejszy minister kultury Miki Zohar zapowiedział nawet podjęcie działań zmierzających do odebrania Abrahamowi i Szor obywatelstwa, zarzucając im działanie na szkodę kraju.

Holland w imieniu Gildii Reżyserów Polskich odczytała apel w imię obrony wolności twórczej.

"Poza tą bezpieczną, bardzo sympatyczną bańką teatru muzycznego w Gdyni, w której się znajdujemy, jest też świat zewnętrzny i tam dzieją się rzeczy, które nas dotyczą również. Chciałam w imieniu zarządu Gildii Reżyserów Polskich złożyć takie oświadczenie" - mówiła ze sceny reżyserka.

"Wyrażamy solidarność z izraelskimi filmowcami - Yuvalem Abrahamem, Rachel Szor - reżyserami dokumentu 'Naza'. Ten film oparty na świadectwach izraelskich żołnierzy i funkcjonariuszy wywiadu opowiada o sposobie prowadzenia działań wojennych w Gazie. Na festiwalu w Wenecji otrzymał nagrodę specjalną od jury i rekordowo dużą owację od publiczności" - dodała.

"Dziś jego twórcy w swoim kraju są nazywani zdrajcami, a rządzący Izraelem zapowiedzieli odebranie im obywatelstwa. Abraham i Szor mówią, że zrobili ten film właśnie jako Izraelczycy w poczuciu obowiązku, by przyjrzeć się temu, za co odpowiada ich własne państwo. Chcieli pokazać mechanizmy prowadzenia działań wojennych, których ofiarami są dziesiątki tysięcy palestyńskich cywilów, i postawić pytania o odpowiedzialność za ich śmierć i tragedie. Zapłacili za postawienie tych pytań publicznym atakiem ze strony izraelskich władz" - zaznaczyła na scenie Teatru Muzycznego w Gdyni.

Reżyserka skierowała kilka słów także w stronę polskich filmowców. Zaapelowała o solidarność między twórcami i wolność słowa w przypadku podejmowania trudnych i niewygodnych tematów.

"Twórca ma prawo i czasem obowiązek zadawać najtrudniejsze pytania i pokazywać rzeczy, których władza nie chce oglądać. Film może być przedmiotem sporu, a twórca nie powinien za swoją twórczą wypowiedź być zastraszany ani karany. Dlatego dziś stajemy po ich stronie - po stronie wolności twórczej. Wzywamy polskie środowisko filmowe do solidarności z nimi i z każdym twórcą, który jest atakowany za korzystanie z prawa do wolnej wypowiedzi" - podsumowała Holland. [źródło film.interia.pl]

Kilka dni wcześnie w internecie opublikowano oficjalny zwiastun filmu, który przybliża opowiedzianą w nim historię. „The Guardian” poinformował, że udostępni „NAZA” za darmo, po tym, jak film zakończy swoją festiwalową i kinową drogę.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz