„Lalka” znakomicie radzi sobie w
polskich kinach. Przed drugim weekendem przekroczyła granicę 1 mln sprzedanych
biletów, a w drugi weekend zanotowała minimalny tylko spadek zainteresowania.
Widzowie przekazują sobie dobre wieści o filmie, które przeważają nad tymi
niepochlebnymi.
W drugi weekend wyświetlania film zobaczyło w polskich kinach 357,8 tysiąca widzów, co oznacza spadek zainteresowania o 7 procent, w porównaniu z weekendem poprzednim. Od premiery 30 września film zobaczyło w kinach 1,344 miliona osób, a wpływy przekroczyły już 31 mln złotych.
W miniony weekend w kinach wystartowało kilka innych głośnych produkcji. „Primetime” zgromadził 39 tysiące widzów. „Digger” zainteresował jedynie 21 tysiące osób. Szkoda też, że „Róża” nie przyciąga większej liczby widzów i wynik po weekendzie to jedynie 8,6 tysięcy sprzedanych biletów. W „Digger” i „Róży” występuje Sandra Huller.
W pojedynku polskich produkcji o tematyce około religijnej „Mistyczka” (216 tysięcy widzów) radzi sobie nieco lepiej od dokumentalnego „Dzień dziecka księdza Kaczkowskiego” (161 tysięcy widzów)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz