piątek, 30 października 2026

Aaron Sorkin przyznaje się do porażki

Aaron Sorkin, scenarzysta m.in. "Moneyball" czy "The Social Network" właśnie przyznał, że nie sprawdza się w roli reżysera. Twórca ten wziął na siebie porażkę swojego ostatniego filmu "The Social Reckoning".

Sequel "The Social Network" był jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Niestety, film w reżyserii Aarona Sorkina nawet w połowie nie dorównuje swojego poprzednika w kwestii zysku i ocen krytyków. Sorkin przyznał, że porażka "The Social Reckoning" wynika z jego... braku reżyserskiego wyczucia.

Gorzkie wyznanie filmowca pojawiło się w niedawnym wywiadzie, jakiego udzielił magazynowi "The Hollywood Reporter". A wynika ono przede wszystkim z fali krytyki, z jaką spotkał się po premierze swojego nowego dzieła. Mowa tu oczywiście o "The Social Reckoning", czyli sequelu słynnej biografii założyciela Facebooka Marka Zuckerberga. Sorkin przejął kontrolę nad projektem po tym, jak David Fincher odmówił wyreżyserowania drugiej części.

Sorkin wyznał, że wbrew pozorom niewiele się nauczył, pracując z legendami kina, takimi jak Fincher czy Danny Boyle i brakuje mu podstawowych umiejętności z zakresu reżyserii. "Jestem zaskoczony tym, jak niewiele podstawowej wiedzy filmoznawczej przyswoiłem. Wychodzi na to, że nie mam wyczucia wizualnego" - wyznał. "Często rozmawiam ze studentami scenariopisarstwa, którzy pytają mnie, czy da się tego nauczyć. Odpowiadam im wtedy: 'są pewne elementy - ważne elementy - scenariopisarstwa, które da się wpoić, ale niektórych już nie'. To je właśnie nazywamy talentem. Obawiam się, że tych elementów reżyserii, w których nie jestem zbyt dobry, nie da się nauczyć" - powiedział.

To niecodzienne wyznanie od kogoś, kto ma na koncie tyle wybitnych produkcji, wchodzących w kanon współczesnego kina. Sorkin jest bowiem scenarzystą takich filmów, jak wspomniany "The Social Network", czy "Steve Jobs", "Gra o wszystko" i "Proces siódemki z Chicago". Amerykański twórca porównał porażkę swojego najnowszego filmu do uczucia, jakie towarzyszy trenerowi piłkarskiemu po przegranej drużyny. "Po drodze robiłem niektóre dobrze. Dajcie mi jeszcze jedną szansę, a może któregoś dnia uda mi się wszystko połączyć" - dodał. [film.interia.pl]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz