sobota, 21 lutego 2026

James Cameron kontra Netflix

James Cameron oficjalnie wypowiedział się w sprawie zakupu firmy Warner Bros. Discovery przez Netflix i uważa to posunięcie za szkodliwe. Netflix skrytykował wypowiedzi twórcy „Avatara”. Walka o miliardy dolarów i przyszłość kina wchodzi właśnie na kolejny poziom. I ciągle nie wiadomo, jak to się skończy.

W liście do senatora USA Mike'a Lee, przewodniczącego senackiej podkomisji ds. przeciwdziałania praktykom monopolistycznym, James Cameron ostrzega, że ​​umowa zaszkodzi tradycyjnemu oglądaniu filmów. Cameron twierdzi, że obecny model biznesowy Netflixa, który skupia się na przesyłaniu strumieniowym, a nie na dystrybucji kinowej, może doprowadzić do zamknięcia wielu kin i utraty miejsc pracy.

Cameron napisał w liście: „Model biznesowy Netflixa stoi w bezpośredniej sprzeczności z branżą produkcji i pokazów filmowych, która zatrudnia setki tysięcy Amerykanów. Jest on zatem w bezpośredniej sprzeczności z modelem biznesowym działu filmowego Warner Brothers, jednego z niewielu pozostałych dużych studiów filmowych. Stany Zjednoczone mogą już nie być liderem w produkcji samochodów ani stali, ale nadal są światowym liderem w dziedzinie filmów. To się zmieni na gorsze. Jestem głęboko przekonany, że proponowana sprzedaż Warner Brothers Discovery Netflixowi będzie katastrofą dla branży kinowej, której poświęciłem całe życie. Oczywiście, wszystkie moje filmy są również dostępne na rynkach wideo, ale moją największą miłością jest kino”.

Kilka dni temu szef Netflixa raz jeszcze potwierdził, że biznes kinowy Warner Bros. jest niezagrożony. 45-dniowe okno kinowej dystrybucji zostanie zachowane, potem film trafia na płatne VOD, a dopiero potem będzie miał premierę na HBO Max. Wiele osób powątpiewa w długofalowe dotrzymanie tego zobowiązania, pamiętając wypowiedzi Toda Sarandosa, że kina to „przestarzały model”, a „oglądanie Lawrence’a z Arabii na telefonie jest równie dobre, jak oglądanie go na dużym ekranie”. Przejęcie WBD przez Netflix skrytykował też Christopher Nolan, w imieniu Gildii Reżyserów Amerykańskich.

Netflix nie składa broni i oficjalnie odpowiedział Cameronowi. Ted Sarandos twierdzi, że James Cameron jest częścią „kampanii Paramount Disinformation” przeciwko Netflixowi. „Jestem szczególnie zaskoczony i rozczarowany, że James zdecydował się wziąć udział w trwającej od miesięcy kampanii dezinformacyjnej Paramount Pictures na temat tej umowy” – powiedział współdyrektor generalny Netflixa w wywiadzie dla Fox Business.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz