wtorek, 17 lutego 2026

Zmarł Frederick Wiseman

Bezkompromisowy, cierpliwy i uważny rejestrator zmieniającego się świata. W wieku 96 lat odszedł niekwestionowany mistrz obserwacyjnego kina, wybitny dokumentalista Frederick Wiseman.

Przez niemalże 60 lat był niezwykle zapracowanym kronikarzem otaczającego go świata. Już swoim debiutem "Titicut Follies" opowiadającym o amerykańskim szpitalu psychiatrycznym wywołał ogromne kontrowersje i zwrócił na siebie uwagę nie tylko środowiska filmowego, ale i władzy. Kolejnym filmami udowodnił, że nie interesuje go wywoływanie skandali, a portretowanie rzeczywistości. Miał swój unikatowy styl, realizował monumentalne, pozbawione zbędnego komentarza i filtrów dokumenty, w których zaglądał do szpitali, szkół, bibliotek, urzędów, by zarejestrować codzienność ich pracowników, pacjentów, uczniów czy zwyczajnych przechodniów.

Do najważniejszych filmów Wiseman należą m.in. "High School", "Hospital", "Law and Order", "Public Housing",  "In Jackson Heights", "The Cool World", "Ex Libris: New York Public Library". Był laureatem wielu prestiżowych wyróżnień, między innymi honorowego Oscara, trzech statuetek Emmy i weneckiego Złotego Lwa za całokształt twórczości.

Wiseman urodził się 1 stycznia 1930 roku w Bostonie. Z wykształcenia był prawnikiem, pracował też jako nauczyciel. W 1967 roku zrealizował swój pierwszy dokument, "Titicut Follies", który skupiał się na pensjonariuszach szpitala dla osób uznanych za niepoczytalne. Film został później zakazany na 24 lata z powodu naruszenia prywatności pacjentów placówki. W swoich kolejnych produkcjach Wiseman dokumentował funkcjonowanie placówek publicznych: szkół, szpitali, posterunków policji. Były one później wyświetlana przez stację PBS. Do 1997 roku kręcił przynajmniej jeden film rocznie. Od 1996 roku realizował także filmy w języku francuskim. Jego twórczość zamyka "Menu przyjemności" z 2023 roku, opowiadający o rodzinie Troisgros, prowadzącej od 1930 roku uznaną restaurację.

"Law and Order" z 1969 roku oraz "Hospital" z 1970 roku przyniosły mu trzy nagrody Emmy. W trwającym prawie sześć godzin "Near Death" z 1989 roku przedstawiał pracę lekarzy i pielęgniarek opiekującymi się osobami w ostatnich chwilach ich życia. Film otrzymał dwa wyróżnienia od Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI) na festiwalu w Berlinie. W 2014 roku uhonorowano go Złotym Lwem w Wenecji za całokształt twórczości. W 2017 roku przyznano mu specjalnego Oscara. Wiseman występował także w filmach, już wkrótce widzowie zobaczą go w niewielkiej roli w filmie „Ostatnia sesja w Paryżu” u boku Jodie Foster.  [źródło Krakowski Festiwal Filmowy, Interia.pl]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz