sobota, 4 lipca 2026

DiCaprio w „Gorączce 2”. To się może udać

Portal "The Wrap" poinformował, a cały świat powtarza za nimi, że Leonardo DiCaprio zdecydował się na udział w "Gorączce 2" Michaela Manna. Co nie zmienia faktu, że bardzo się boję o to filmowe przedsięwzięcie.

Udział DiCaprio był kluczowy w powstaniu filmu, którego budżet wynosi 170 milionów dolarów. Aktor wahał się, którą rolę przyjąć. Zaproponowano mu dwie: Chrisa Shiherlisa i Neila McCauleya, w których w pierwszej części wcielili się Val Kilmer i Robert De Niro. Zdjęcia zaplanowano na okres od sześciu do siedmiu miesięcy. Gdyby DiCaprio przyjął rolę Shiherlisa, byłoby to dla niego o wiele większe zobowiązanie czasowe. Ostatecznie laureat Oscar za "Zjawę" przejmie postać po Kilmerze. Oznacza to, że wcieli się w postać pierwszoplanową. Z gwiazdą w roli głównej film nie powinien mieć problemów z finansowaniem.

Podano też, że Adam Driver wcieli się w Otisa Wardella, szefa brutalnej szajki włamywaczy. Postać nie występowała w pierwszej części. Wcześniej informowano, że Christian Bale przejmie od Ala Pacino rolę detektywa Vincenta Hanny. Z kolei Jason Clarke jest przymierzany do postaci pasera Nete'a, w którego wcześniej wcielił się Jon Voight. Z postacią McCauleya wiąże się Stephena Grahama. Trwa casting na następczynię Ashley Judd jako Stephnanie, żonę Shiherlisa.

"The Wrap" podało także, że zdjęcia do filmu będą miały miejsce w Los Angeles, Chicago, Paragwaju i Singapurze. Ekipa będzie pracowała w stolicy Kalifornii przez 77 dni.

"Gorączka 2" powstanie dla wytwórni United Artists, która należy do Amazon MGM Studios. Budżet wyniesie 170 milionów dolarów. Film wyprodukują Michael Mann, Jerry Bruckheimer, Scott Stuber i Nick Nesbit. Producentami wykonawczymi zostali Shane Salerno i Eric Roth.

83-letni Mann napisał scenariusz na podstawie powieści z 2022 roku, którą współtworzył z Meg Gardiner. Zdjęcia mają ruszyć latem 2026 roku. Film nie ma jeszcze wyznaczonej daty premiery. [źródło interia.pl]

***

Michale Mann odbudował nieco swoją karierę ostatnimi produkcjami, czyli „Ferrari” i serialem „Tokio Vice”, ale i tak bardzo ostrożnie podchodzę do jego „Gorączki 2”. Udział DiCaprio zapowiada bardzo dużą produkcję i bardzo prestiżową. Jeśli tylko projekt nie „wymknie” się Mannowi z rąk, jeśli tylko uda mu się utrzymać napięcie, emocje, historię w dobrych narracyjnych ramach, wtedy możemy dostać po prostu dobry film. Byłoby wspaniale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz