środa, 2 kwietnia 2025

Val Kilmer nie żyje

Kolejna znacząca śmierć dla pokolenia wychowanego na filmach w latach 80. i 90. XX wieku. W wieku 65 lat zmarł Val Kilmer.

We wspomnianych latach był bardzo popularnym i wziętym aktorem. Moje pierwsze z nim spotkanie, to seans VHS „Ściśle tajne”, gdzie stworzy – bardzo zamierzoną – drewnianą kreację i parodię Elvisa Presleya. To był jego debiut. Chwilę potem zagrał w „Top Gun”, który na pewno przyczynił się do budowy jego kariery, choć podobno nie był zachwycony scenariuszem filmu. Za to zachwycił kolejnymi rolami, który uczyniły z niego gwiazdę. Dla mnie to m.in. „Willow”, „The Doors”, „Tombstone”, „Gorączka”, a pośrednio też „Kill Me Again”, „Thunderheart” i w późniejszym okresie „Kiss Kiss Bang Bang”.

Nie wiem, jak zakwalifikować tutaj „Batmana Forever”, bo przecież było to zaprzeczenie kina Burtona, ale ta kolorowa opowieść na ekranie się sprawdzała, do dziś ma fajną ścieżkę dźwiękową. Kilmer jako Batman/Bruce Wayne nie zachwycił, ale był poprawny, jak cała ta kolorowa produkcja. Zbyt kolorowa. Jednak rola Batmana to symbol sukcesu. Był 1995 rok, w tym samym roku zagrał w wybitnej „Gorączce”.

A potem... było różnie. Koszmarna „Wyspa doktora Moreau”, ale z Marlonem Brando na planie. Był „Duch i mrok” (lubiłem ten film przygodowy w tamtych latach), niepotrzebny i nieudany „Święty”, „Czerwona planeta”, „Spartan”, „Alexander”. Wspomniany „Kiss Kiss Bang Bang” wydawał się zwrotem znaczącym w jego karierze, ale tak się nie stało, bo już rzadko pojawiał się w znaczących filmach, jak „Deja Vu”. Jednym z najniżej ocenianych był polski western „Summer Love”, dziś raczej zapomniany i gdzieś zaginiony. Podobnie jak mnóstwo innych filmów z początku XXI wieku z udziałem Vala Kilmera.

Choroba nowotworowa zdiagnozowana w 2014 roku to był na pewno bardzo trudny dla niego moment i wielka walka o powrót do zdrowia. W 2017 roku świat dowiedział się o niej oficjalnie. Ostatnią rolę zagrał w „Top Gun: Maverick”, widać było na jego twarzy chorobę. Niedawno zaprezentowano film dokumentalny „Val”, który przybliża jego życie i karierę. Dobry film.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz