Jeśli tak dalej pójdzie, "Avengers:
Doomsday" stanie się najdroższym filmem w historii kina. Czy to w ogóle ma
sens?
Jak dotąd tytuł najdroższego filmu na świecie należał do produkcji "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" z 2015 roku. Oficjalny budżet filmu wyniósł 447 milionów dolarów (po uwzględnieniu inflacji kwota ta przekracza nawet pół miliarda dolarów). Jak się okazuje - Marvel konsekwentnie zbliża się do przejęcia tego tytułu.
Według ostatnich informacji "Avengers: Doomsday" wraz z kosztami promocji pochłonął już ponad 700 milionów dolarów. Według doniesień "Daily Movies" koszt produkcji nadchodzącego filmu wyniósł już 500 mln dolarów, a na samą promocję studio zaplanowało kwotę 300 mln dolarów. Premiera "Avengers: Doomsday" zaplanowana jest na 18 grudnia 2026 roku - ten sam dzień, w którym zadebiutuje trzecia odsłona "Diuny". Po debiucie w kinach film stanie się oficjalnie najdroższym w historii kina.
By przynieść zysk, superprodukcja będzie musiała przekroczyć 1,5 miliarda dolarów wpływów. "Avengers: Koniec gry", który debiutowało w kinach w 2019 roku, zgarnął prawie 2,8 miliarda dolarów. [źródło interia.pl]
***
Przed Marvelem spore wyzwanie, film musi się udać. Od tego też zależy przyszłość kolejnych produkcji tego studia. Koszt jest ogromny, wręcz niewyobrażalny. Czy ma w ogóle sens?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz