W wieku 86 lat zmarł Chuck Norris,
klasyk kina akcji i jedna z najbardziej ikonicznych postaci, która rozbudzały
wyobraźnię w czasach ery VHS.
Filmową karierę Chuck Norris rozpoczął udziałem w filmie "Droga smoka" (1972), gdzie zagrał przeciwnika Bruce'a Lee. Gwiazdor Hollywood Steve McQueen, którego Norris uczył sztuk walki, poradził mu, aby zapisał się na kurs aktorski przy wytwórni MGM.
Pierwszą główną rolą Chucka Norrisa była kreacja w filmie "Zabijaka, zabijaka" (1977), jednak prawdziwe ekranowe oblicze pokazał 2 lata później w sensacyjnym obrazie "Porządni faceci ubierają się na czarno", w którym wcielił się w postać wykładowcy uniwersyteckiego i byłego dowódcy jednostki specjalnej, który próbuje zapomnieć o traumie wojny w Wietnamie
W sensacyjnym filmie "Oko za oko" (1981) Norris zagrał policjanta walczącego z przestępczością narkotykową w San Francisco. Z kolei w następnym obrazie - "Mścicielu z Hongkongu" (1982) - wcielił się w postać ochroniarza w kasynie w Hongkongu, który postanawia pomścić właściciela lokalu zabitego przez mafię.
W swoich najlepszych obrazach Norris zagrał w latach 80. Były to zwykle niskobudżetowe produkcje, w których rozprawiał się bez zbędnych problemów z całą zgrają uzbrojonych po zęby bandytów. Jego najbardziej znane tytuły z tamtego okresu to: kultowy dziś "Samotny wilk McQuade" (1983) czy inspirowany sukcesem "Rambo" - "Zaginiony w akcji" (1984). Ten ostatni doczekał się dwóch kontynuacji, w obu Norris ponownie wcielił się w pułkownika Jamesa Braddocka. W filmie "Oddział Delta" (1986) gwiazdora w próbie odbicia amerykańskiego samolotu z rąk libijskich terrorystów wspierał Lee Marvin, pamiętny dowódca z "Parszywej dwunastki". Cztery lata później powstał sequel tej produkcji, w którym Norris znów zagrał pułkownika Scotta McCoya. W 1986 aktor zagrał też w "Słonecznym wojowniku", gdzie starał się odnaleźć zaginione miasto Azteków. Z kolei w obrazie "Superpies" (1995) Chuck Norris stworzył nietypowy policyjny duet z policyjnym psem.
W latach 90. Norris powrócił na ekrany w chwale za sprawą słynnej roli Cordella Walkera w serialu "Strażnik Teksasu". Przez prawie dziewięć lat powstały aż 203 odcinki telewizyjnej produkcji.
Gdy w 2005 roku zniknął z ekranów, internet zalała fala absurdalnych żartów-informacji o amerykańskim aktorze. Tak zwane Chuck Norris Facts zyskały olbrzymią popularność najpierw w USA, a potem także w Polsce.
Ostatnim kinowym występem Norrisa pozostaje gościnny udział w filmie "Niezniszczalni 2" (2012). Jego bohater - Booker (nawiązanie do nazwiska postaci z filmu "Porządni faceci ubierają się na czarno") wyznaje, że został ukąszony w przez kobrę, w wyniku czego wąż zdechł. To oko puszczone do widzów - miłośników Chuck Norris Facts.
Po kilkunastoletniej przerwie aktor powrócił przed kamerę za sprawą niskobudżetowych filmów akcji: "Agent Recon" (2024) oraz "Zombie Plane" (2026). [źródło interia.pl]
***
Ja także oglądałem z wypiekami na twarzy jego popisy we wczesnych latach osiemdziesiątych, ale po jakimś czasie „nasze drogi” się rozeszły. Chuck Norris pozostał symbolem kina akcji, filmów z miałką fabułą i dużą ilością wybuchów. Nie wszedł do panteonu aktorskich mega gwiazd, ale cieszył się dużym uznaniem swoich fanów i miłośników. Będę go dobrze wspominał, bo w złotych czasach kina akcji spisywał się znakomicie i na pewno przyczynił się do tego, że gatunek ten stał się tak istotny dla widzów. Szkoda, że nie miał tyle szczęścia do filmowych wyborów, co Stallone, Schwarzenegger, Willis, ale nazwisko Chucka Norrisa przetrwało i będzie pamiętane.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz