Wygląda na to, że praca nad „Odyseją”
była dla Christophera Nolana bardzo wyczerpująca. W jednym z wywiadów twórca
ten zapowiedział kilkuletnią przerwę w realizacji filmów. Obawiam się, że na
jego kolejne przedsięwzięcie poczekamy dłużej niż ostatnio.
Harmonogram premier filmów Christophera Nolana zmieniał się na przestrzeni lat, ale ostatnio przerwa między nimi wydłużyła się do około trzech lat: „Interstellar” (2014), „Dunkierka” (2017), „Tenet” (2020) i „Oppenheimer” (2023). Jeśli zapowiedzi Nolana się potwierdzą, to na kolejny jego film poczekamy dłużej.
W jednym z wywiadów Nolan powiedział, że widzowie nie powinni spodziewać się po nim kolejnego filmu w najbliższym czasie. W „Today”, nagrodzony Oscarem reżyser ujawnił, że po ukończeniu „Odysei” planuje na jakiś czas zrobić sobie przerwę, sugerując, że miną „co najmniej” trzy lata, zanim nakręci swój kolejny film.
Chociaż Nolan przez całą swoją karierę utrzymywał stosunkowo stały harmonogram premier, przyznał, że „Odyseja” postawiła go przed perspektywą przerwy. Przyznał, że adaptacja eposu Homera okazała się jedną z najbardziej wymagających produkcji w jego karierze.
"Zdecydowanie dotarłem do granicy własnej wytrzymałości i myślę, że także wytrzymałości wszystkich zaangażowanych osób" - powiedział Nolan w rozmowie z "Today". "To znaczy, to jest przecież 'Odyseja', więc to oczywiste, że powinno być trudno. Nie wykonywalibyśmy swojej pracy dobrze, jeśli nie wydawałaby nam się trudna w przypadku adaptacji 'Odysei'" - dodał.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz