Konkurencja była silna, ale
wygrać mógł tylko jeden. Zrealizowana minimalistycznymi środkami i kompletnie
chybiona „Wojna światów” zdobyła Złotą Malinę dla najgorszego filmu roku. W sumie
film zdobył pięć nagród.
„Wojnę światów” znajdziecie na Prime Video i będzie to bolesny seans. Już w momencie premiery tę wersję TEJ historii uznano za bardzo nieudaną. Gdzieś w tle majaczą echa powieści Herberta George'a Wellsa, ale lepiej nie wspominać tego klasyka. Tuż po premierze filmowi nie szczędzono bardzo zgryźliwych komentarzy.
Grający główną rolę Ice Cube zdradził, że z powodu obostrzeń wiele scen realizowanych było bez reżysera i aktorów. "To film, który nakręciłem w 2020 roku, podczas pandemii, pięć lat temu" - wspominał artysta. "Zdjęcia trwały 15 dni, a wszystko działo się w czasie pandemii. Reżyser nie był obecny, żaden z aktorów też nie. To był naprawdę jedyny sposób, w jaki mogliśmy nakręcić ten film". Podczas fazy produkcyjnej nastąpiły spore opóźnienia. Wynikło to także ze względu na zmianę studia. Pierwsze projektem zajmował się Universal, później sprzedał go Amazonowi. Kolejnym problemem było zebranie materiału do filmu. Wiele scen zostało zmontowanych z nagrań z prawdziwego monitoringu na całym świecie. Zebranie wszystkich wideo było bardzo czasochłonne. "Wszystkie zdjęcia pochodzą z prawdziwych kamer monitoringu z całego świata, więc musieli zebrać, zmontować te materiały, a potem zbudować to wszystko" - mówił Ice Cube.
Aktor wciela się w filmie w postać analityka komputerowego Willa Radforda. Fabuła skupia się na gigantycznej inwazji Ziemi. Mimo że książka Wellsa jest prawdziwą klasyką gatunku science fiction, film okazał się jedną z najsłabszych ekranizacji powieści. "Fabuła jest absurdalna, filmowanie niedbałe, a aktorstwo oderwane od rzeczywistości. To prawdziwa katastrofa na pulpicie", "To było bolesne. Było nudne, miało okropną grafikę i aktorstwo, a do tego wydawało się za długie, mimo że trwało mniej niż półtorej godziny", "Chciałbym nie wiedzieć o istnieniu tego filmu... Próbowałem znaleźć w nim coś dobrego, ale nic nie znalazłem..." - możemy przeczytać w recenzjach.
I teraz mamy potwierdzenie tej filmowej katastrofy. Na kilkadziesiąt godzin przed wręczeniem Oscarów poznaliśmy laureatów Złotych Malin, dla najgorszych produkcji i ich twórców. „Wojna światów” nie miała konkurencji zdobywając aż pięć nagród, w tym za najgorszy film roku, za najgorszą główną rolę męską Ice Cube’a, za najgorszy prequel/sequel/remake, za najgorszą reżyserię i najgorszy scenariusz.
Krytycznie przyjęto też nową wersję „Królewny Śnieżki” Disneya, która kosztowała znacznie więcej pieniędzy, a okazała się filmem także nieudanym. Film zdobył dwie nagrody, obie otrzymali wygenerowani cyfrowo krasnoludki. Cała siódemka uznana została za najgorszy występ drugoplanowy oraz w zespole. Rebel Wilson wyróżniona została Maliną dla najgorszą aktorkę, a Scarlet Rose Stallone za najgorszą aktorkę drugoplanową.
Nagrodę Odkupienia (otrzymują ją laureaci Malin, których kariera została odbudowana) otrzymała Kate Hudson za „Song Sung Blue”. Hudson otrzymała kilka nominacji do Złotych Malin w swojej karierze, w tym za role w filmach „My Best Friend's Girl” (2008), „Mother's Day” (2016) i „Music” (2021).
Laureaci Złotych Malin:
WORST PICTURE – War Of The Worlds (2025)
WORST ACTOR – Ice Cube / War Of The Worlds (2025)
WORST ACTRESS – Rebel Wilson / Bride Hard
WORST SUPPORTING ACTRESS – Scarlet Rose Stallone / Gunslingers
WORST SUPPORTING ACTOR – All Seven Artificial Dwarfs / Snow White
WORST SCREEN COMBO – All Seven Artificial Dwarfs / Snow White
WORST PREQUEL, REMAKE, RIP-OFF or SEQUEL – War of the Worlds (2025)
WORST DIRECTOR – Rich Lee / War Of The Worlds (2025)
WORST SCREENPLAY – War Of The Worlds (2025) / Kenny Golde, Marc Hyman
RAZZIE REDEEMER AWARD – Kate Hudson / Song Sung Blue

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz