środa, 10 czerwca 2026

Netflix torpeduje, Paramount kontratakuje


Dzieje się za oceanem. Netflix po tym, jak przegrał batalię o zakup Warner Bros. Discovery i po odczekaniu chwili, przystąpił do kontrataku i lobbuje przeciwko przejęciu WBD przez Paramount Skydance. Wspierają go w tym media i kongresmeni.

Jak pisze press.pl: Paramount Skydance ostro skrytykował Netflixa w liście wysłanym do Departamentu Sprawiedliwości USA, zarzucając platformie streamingowej rozpoczęcie "kampanii spalonej ziemi". Koncern dowodzony przez Davida Ellisona w najbliższych miesiącach za 110 mld dol. zamierza przejąć Warner Bros. Discovery, a Netflix miałby torpedować transakcję. Makan Delrahim, główny radca prawny Paramountu, skrytykował byłego rywala w walce o przejęcie WBD za próbę "zatruwania regulatorów i innych interesariuszy". W liście stwierdzono, że "paniczna reakcja" Netflixa pokazuje, jak poważnie platforma streamingowa traktuje firmę Ellisona. Paramount Skydance twierdzi że Netflix prowadzi celową akcję lobbingową i PR-ową, żeby zablokować fuzję. Chodzi o naciski na regulatorów, kongresmenów i media.

Wygląda na to, że Netflix obawia się połączonych aktywów Warnera i Paramountu. Na rynku streamingowym byłby to bardzo silny gracz. Podzielony byłby graczem słabszym i do ogrania przez Netflixa.

Departamentu Sprawiedliwości USA nadal bada fuzję pod kątem prawa antymonopolowego. Netflix powtarza, że konsolidacja oznacza zmniejszenie konkurencji, a co za tym idzie – wyższe ceny dla odbiorców. To nie koniec kłopotów Paramountu. Grupa prokuratorów generalnych amerykańskich stanów jeszcze w tym miesiącu przygotowuje się do złożenia pozwu w celu zablokowania umowy.

Mimo to spodziewane jest sfinalizowanie transakcji w USA nawet jeszcze w czerwcu. Komunikat w sprawie jej zatwierdzenia (bądź nie) ma 7 lipca wydać Komisja Europejska. Wczoraj formalny przegląd transakcji rozpoczęła Wielka Brytania. Także w Polsce odzywają się głosy sugerujące, że nasz kraj także powinien przyjrzeć się tej sprawie poprzez instytucje regulatora rynku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz