Film Stevena Spielberga „Dzień
objawienia” przyniósł 44 miliony dolarów wpływów w USA i 48,9 miliona dolarów na
rynkach międzynarodowych, co daje łącznie 92,9 miliona dolarów w pierwszy
weekend otwarcia na całym świecie.
Budżet produkcji wyniósł 115 milionów dolarów, a pierwszy weekend przyniósł globalnie 93,9 mln zysku (wpływy z kin w USA wyniosły 44 mln). Wcześniejsze prognozy sugerowały, że film w pierwszych dniach zarobi w USA 35 milionów dolarów i choć rzeczywisty wynik może być powodem do radości, należy w tym przypadku zachować ostrożność.
Z danych wynika, że produkcja przyciąga przede wszystkim starszą widownię (59 procent widzów ma ponad 35 lat), a w kinach obecnie nie brakuje mocnej konkurencji, czego przykładem są horrory nowego pokolenia twórców - "Obsesja" Curry'ego Barkera i "Backrooms" Kane'a Parsonsa. Warto także zwrócić uwagę, że aby tytuł przyniósł zysk, musi osiągnąć globalny wynik około 300 milionów, gdyż połowa przychodów trafia do właścicieli kin. Sporo więc o potencjale filmu powie nam drugi weekend.
„Dzień objawienia” na starcie pokonał wysoko notowane nowości z poprzedniego weekendu nowe wersje „Strasznego filmu” i „Władcy wszechświata”. Oba filmy straciły po ponad 70 procent zainteresowania amerykańskich widzów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz