Wim Wenders wycofał swój
klasyczny film, w którym pokazał nastoletnią Nastassję Kinski topless. Jego „Fałszywego
ruchu” oficjalnie nie zobaczymy już w oryginalnej wersji. Celine Sciamma wycięła
ze swojego filmu „Girlhood” 25 minut filmu, po tym jak zarzucono jej „przywłaszczenie
kulturowe”.
Po wieloletnich apelach ze strony Nastassji Kinski, niemiecki reżyser Wim Wenders zdecydował się wycofać z dystrybucji swój film "Fałszywy ruch" z 1975 r. Podjął tę decyzję po publicznych wypowiedziach aktorki, która miała zaledwie 13 lat, gdy została sfilmowana w nim topless. Prawnik Kinski nie kryje radości, bo na ten krok czekała ona od dawna.
"To był mój pierwszy film, on był moim pierwszym reżyserem i nie zapewnił mi ochrony" — powiedziała Kinski w rozmowie z "Sueddeutsche Zeitung". Jej głos wywołał burzę w środowisku filmowym i zmusił Wendersa do publicznych przeprosin. "Powinnaś była wtedy otrzymać lepszą ochronę. Za to wszystko bezwarunkowo cię przepraszam, Nastassjo, bez żadnych zastrzeżeń ani wymówek" — przyznał reżyser.
W środę Wenders ogłosił, że film zostanie natychmiast wycofany "ze wszystkich obecnych form dystrybucji i prezentacji". Oznacza to, że "Fałszywy ruch" zniknie z platform streamingowych, telewizji i kin. "Wiele reakcji, komentarzy i rozmów z ostatnich dni miało znaczący wpływ na moje głębsze zrozumienie tamtych wydarzeń. Tylko otwarta i pełna szacunku rozmowa może doprowadzić nas do ponownego przemyślenia poglądów i ponownej oceny odpowiedzialności" — napisał Wenders w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie. Reżyser zapowiada szeroki dialog z instytucjami i środowiskami filmowymi. Film ma wrócić do obiegu dopiero po wypracowaniu "wspólnego, uzgodnionego rozwiązania, które obejmie także Nastassję Kinski".
Kontrowersyjna scena z udziałem nieletniej Kinski i jej dużo starszego partnera filmowego od lat budziła sprzeciw. Wenders, odbierając w piątek nagrodę za całokształt twórczości na Niemieckich Nagrodach Filmowych, przyznał, że "zmaga się" z decyzją, czy scenę na stałe wyciąć z filmu. Poprosił młodszych twórców o pomoc w rozwiązaniu tego dylematu. [źródło onet.pl]
***
Céline Sciamma rozpoczęła w Paryżu retrospektywę swojej twórczości. Z tej okazji zaprezentowane zostaną widzom nowe wersje filmów „Tomboy” (2011) i „Girlhood” (2014), oba krótsze od poprzednich. W wywiadzie dla Le Monde Sciamma powiedziała, że motywacją do wycięcia scen przemocy w filmie „Tomboy” była scena policzka oraz scena finałowa.
Jeśli chodzi o film „Girlhood”, który przez lata budził kontrowersje, oskarżając go o „kulturowe zawłaszczenie”, zmiany są absolutnie drastyczne. Sciamma skróciła go o ponad 25 minut, wliczając w to otwierającą scenę futbolu amerykańskiego. W osobnym wywiadzie dla Radio France , Sciamma powiedziała, że inspiracją było pozostawienie w „Girlhood” wyłącznie „aktów czułości”. Film skrócił się z pierwotnego czasu trwania 113 minut do 88 minut.
Po premierze „Girlhood” Sciamma spotkały się z krytyką ze strony niektórych pisarzy, naukowców i aktywistów, ponieważ biała francuska reżyserka przedstawiała życie czarnoskórych dziewcząt z paryskich przedmieść. Krytycy kwestionowali, czy Sciamma była w stanie autentycznie oddać to doświadczenie i czy powinna ukazywać swoje spojrzenie na rasę i klasę społeczną. [źródło World of Reel]
Co dalej? Wycofane zostaną wszystkie filmy, które budzą dziś sprzeciw i nie odpowiadają współczesnym normom? Lista takich filmów jest bardzo długa. Na śmietnik historii kina może trafić wiele ważnych arcydzieł kina światowego. Orson Welles pomalował kiedyś twarz na czarno, aby zagrać Otella... Do kosza! W kolejnych krokach przemalować należy niewygodne obrazy, a potem ocenzurować kontrowersyjne książki...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz