Lubię takie rankingi, choć
traktuję je dość swobodnie. Niedawno pojawiło się zestawienie przedstawiające reżyserów,
których filmy przyniosły największe wpływy w historii kina. Nie ma tutaj żadnej
kobiety, nikt się nie przejmuje kwestiami inflacji. Na czele zestawienia Steven
Spielberg, ale czuje on oddech na plecach Jamesa Camerona.
Steven Spielberg jest jedynym reżyserem, którego 37 filmów zarobiło ponad 10 miliardów dolarów w globalnym box office. Drugie miejsce zajmuje James Cameron z zaledwie 10 filmami fabularnymi, któremu do przekroczenia 10 miliardów dolarów brakuje... jednego „Avatara”. Większość reżyserów z tej listy osiągnęła największe sukcesy dzięki takim franczyzom jak Marvel, Harry Potter, Gwiezdne Wojny i Transformers. Pnie się na liście Christopher Nolan.
Aby ocenić 20 reżyserów filmowych o największych przychodach w historii, wykorzystano dane z stycznia 2026 r. pochodzące z serwisu Statista. I stąd w zestawieniu tym nie ma wyników filmów z 2026 roku, Spielberga („Dzień objawienia”) czy Nolana („Odyseja”), a zastanawiam się, czy dodano tu cały przychód nowego „Avatara”.
Steven Spielberg stworzył 37 filmów, z których jego dochód na całym świecie przekroczył 10,7 miliarda dolarów, co czyni go najbardziej dochodowym reżyserem w historii. Jego największym przebojem jest „Park jurajski” z dochodami w wysokości około 1 mld dolarów, ale nakręcił on ponad 30 filmów, z których większość odniosła wielkie kasowe sukcesy, żeby wspomnieć Indianę Jonesa i „E.T.”.
James Cameron zajmuje drugie miejsce z 9,8 miliarda dolarów w przychodach z kas biletowych. Trzy z czterech najbardziej dochodowych filmów w historii to jego dzieła. Do 2026 roku Cameron wyreżyserował zaledwie 10 filmów fabularnych, a mimo to jego filmy należą do najpopularniejszych w historii („Titanic”, „Terminator”, „Obcy – decydujące starcie”, „Avatar).
Trzecie miejsce zajęli bracia Russo (6,8 miliarda dolarów), którzy stali się gigantami komercyjnymi dzięki filmom w Marvel Cinematic Universe. Ich rówieśnicy, tacy jak Peter Jackson (6,6 miliarda dolarów) i Michael Bay (6,5 miliarda dolarów), odnieśli sukces dzięki takim franczyzom, jak „Władca Pierścieni” i „Transformers”. Podobnie jest z Davidem Yatesem, który nakręcił wiele z filmów o Harrym Potterze. Młody czarodziej dał też miejsce na liście Chrisowi Columbusowi, który dorzucił do tego kilka innych popularnych filmów, jak „Kevin sam w domu”.
Jest też w zestawieniu Christopher Nolan, który dzięki „Odysei” awansuje w tym roku z 7. na 3. miejsce. Ciekawe, czy nowy film poprawi wyniki Ridleya Scotta, bracia Russo przygotowują nowy „Avengers”. Są też na liście Tim Burton, J.J. Abrams, Robert Zemeckis, Jon Favreau, Sam Raimi, James Wan czy Roland Emmerich.
Fajna lista popularnych twórców, ale chyba nie do końca należy traktować ją jako najbardziej poważne przedsięwzięcie.
Oto zestawienie (wersja oryginalna w miliardach dolarów):
1. Steven Spielberg: $10.7 billion
2. James Cameron: $9.8 billion
3. The Russo Brothers: $6.8 billion
4. Peter Jackson: $6.6 billion
5. Michael Bay: $6.5 billion
6. David Yates: $6.4 billion
7. Christopher Nolan: $6.1 billion
8. Ridley Scott: $5.0 billion
9. Tim Burton: $4.9 billion
10. J.J. Abrams: $4.6 billion
11. Robert Zemeckis: $4.4 billion
12. Jon Favreau: $4.3 billion
13. Ron Howard: $4.3 billion
14. Sam Raimi: $4.3 billion
15. Chris Renaud: $4.2 billion
16. James Wan: $4.2 billion
17. Chris Columbus: $4.1 billion
18. Shawn Levy: $4.1 billion
19. Roland Emmerich: $4.0 billion
20. Jon Watts: $3.9 billion

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz