Nagrody 53. Ińskiego Lata Filmowego zostały
rozdane. W kategorii filmów polskich zwyciężył dokumentalny "Arek. Mama. Panorama"
w reżyserii Mikołaja Janika. Najlepszym filmem zagranicznym była
francusko-niemiecko-węgierska fabuła "Milcząca przyjaciółka". W
konkursie „Wokół Bałtyku” wygrał film „Słony” w reżyserii Gaudija Marija i
Izabelė Būtaitė.
„Milcząca przyjaciółka” to film, który koi, inspiruje i otwiera oczy na to, co na co dzień umyka naszej uwadze. Pozwala zanurzyć się w opowieści pełnej spokoju, piękna i emocjonalnej głębi, która przypomina, jak potężny wpływ ma na nas kontakt z przyrodą. To poruszająca historia o więziach, które przekraczają granice ludzkiego rozumienia – i o tym, że czasem najwierniejszego przyjaciela możemy znaleźć tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy.
W sercu uniwersyteckiego ogrodu botanicznego rośnie okazały miłorząb japoński (gingko biloba), który na przestrzeni wieku staje się niemym świadkiem i uczestnikiem historii trojga nieznajomych. Zdeterminowana dziewczyna walczy o miejsce na wydziale botaniki, szukając w cieniu drzewa schronienia przed uprzedzeniami zdominowanego przez mężczyzn świata nauki. Samotny student, który nigdy nie zwracał uwagi na rośliny, w jego milczącej obecności odnajduje punkt oparcia po życiowym zawirowaniu. Neurolog z Hong-Kongu (w tej roli znany z filmów Wonga Kar-Waia Tony Leung) pod wpływem kontaktu z drzewem zaczyna kwestionować swoje naukowe przekonania, odkrywając głęboką więź między tym, co widzialne, a tym, co nieuchwytne.
„Arek.Mama.Panorama” to czuły, skrzący się humorem portret człowieka w walce o marzenia, w którym każdy odnajdzie cząstkę siebie. W pewnym momencie życia wszyscy jesteśmy Arkami.
Nadopiekuńcza mama? Jest. Milczący tata? Też. Kryzys twórczy i stałe uczucie niespełnienia? Są! Arek Pasożyt naprawdę ma pod górkę. By uwolnić się z sytuacji bez wyjścia, postanawia po raz pierwszy w życiu wyjechać w Tatry. Tam trafia na ślad największego obrazu w historii Polski – monumentalnej (115x16m!) Panoramy Tatr, zaginionej ponad 130 lat temu. Postanawia ją odnaleźć.
Arek pokonuje rowerem urokliwe wsie Podhala i wspina się na tatrzańskie granie. W czasie poszukiwań walczy z sierpniowym słońcem, kruchą ludzką pamięcią i wadliwą kuchenką turystyczną. Odkrywając kolejne fragmenty układanki, dowiaduje się coraz więcej o historii sprzed lat, ale i o sobie samym. Czy z mamą nadzorującą każdy jego krok, niezrozumieniem ze strony świata sztuki i własnymi wątpliwościami Arek ma szansę dokonać czegoś równie wielkiego jak poszukiwany przez niego obraz?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz