To się nazywa premiera! Kolejne
klasyczne dzieło w polskich kinach! 9 stycznia 2026 roku – po raz pierwszy w
historii – „Donnie Darko” Richard Kelly’ego trafi na polskie ekrany kinowe.
Polska publiczność musiała czekać aż 25 lat na wprowadzenie tego kultowego
klasyka do naszych kin. Przez lata ten film odkrywany był po cichu, najczęściej
z nielegalnych źródeł. Za wprowadzenie filmu na ekrany odpowiada Reset –
dystrybutor klasyki kina, który do kin wprowadził wcześniej m.in. „Mulholland
Drive”, „Pod skórą”, czy „Opętanie”.
„Donnie Darko” to opowieść o nastolatku stojącym na granicy dzieciństwa i dorosłości. O chłopaku, który nie pasuje – ani do szkoły, ani do świata, ani… do samego siebie. Jest to także film o wizjach, które mogą być objawem choroby… albo ostrzeżeniem. O czasie, przeznaczeniu i pytaniu, czy los da się oszukać. A wszystko to podane w formie balansującej między dramatem młodzieżowym, thrillerem psychologicznym i science fiction, nie rezygnującej przy tym z ironii, melancholii i czarnego humoru.
To właśnie ta niejednoznaczność sprawiła, że film – początkowo porażka kinowa – zyskał status jednego z najbardziej kultowych tytułów XXI wieku. „Donnie Darko” był jednym z pierwszych filmów, które naprawdę żyły w Internecie: interpretowany, rozbierany na części i składany na nowo przez widzów. Do dziś pozostaje zagadką i jednym z najsłynniejszych puzzle movies w historii kina. To tytuł kultowy dla pokolenia millenialsów (i nie tylko), który dla wielu kinomanów stanowił pierwszą poważną filmową fascynację i swoisty rytuał przejścia.
Pokazy przedpremierowe filmu przyciągnęły rekordową widownię i wypełniły szczelnie sale kinowe.
- Decydując się na dystrybucję tego filmu wiedziałem, że ma on swoich fanów (do których sam się zaliczam), ale nie przypuszczałem, że jest ich w naszym kraju tak wielu. Cieszę się, bo to świetne, niejednoznaczne kino i wspaniale, że tak wiele osób chce je poznać lub sobie przypomnieć. Długo staraliśmy się o ten tytuł, więc powodzenie „Donnie Darko” jest także nagrodą dla nas - mówi Patryk Tomiczek, właściciel Resetu.
W filmie wystąpił Jake Gyllenhaal dla którego tytułowa rola była przełomowa – zapowiedź kariery opartej na postaciach nieoczywistych, pękniętych, wymykających się prostym definicjom. A Frank – mroczny królik zwiastujący koniec świata – stał się ikoną popkultury rozpoznawalną nawet dla tych, którzy filmu nigdy nie widzieli.
Akcja osadzona w 1988 roku, hipnotyzujący klimat amerykańskich przedmieść i soundtrack z utworami Tears for Fears, Joy Division oraz legendarnym coverem „Mad World” w wykonaniu Gary’ego Julesa sprawiają, że „Donnie Darko” działa dziś równie mocno jak ćwierć wieku temu. A może nawet mocniej.
W 2026 roku film wraca tam, gdzie zawsze było jego miejsce – do kina. W odrestaurowanej wersji 4K, na dużym ekranie, w ciemnej sali, bez pauzy i pilota w dłoni. Po raz pierwszy w Polsce. [informacja prasowa]
***
To ten rodzaj informacji, które lubię najbardziej. Wyciągnięty z zapomnienia, bardzo ważny i klasyczny film wchodzi po raz pierwszy do polskich kin. I bardzo się podoba. W Szczecinie znaleźć go można m.in. w Kinie Pionier 1907, ale grany jest w wielu kinach i w całej Polsce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz