piątek, 30 stycznia 2026

Zmarła Catherine O’Hara

W wieku 71 lat zmarła aktorka Catherine O'Hara, znana z między innymi filmów "Sok z żuka" i "Kevin sam w domu" oraz seriali „Schitt's Creek” i ostatnio "Studio".

Kariera O'Hary w Hollywood trwała pięć dekad, zaczynając od kanadyjskiego serialu komediowego „Second City Television”, za który otrzymała swoją pierwszą nagrodę Emmy. O'Hara zagrała później w takich filmach jak „Po godzinach”, „Sok z żuka” i dwóch pierwszych częściach „Kevina samego w domu”, w których zagrała matkę Kevina.

Często współpracowała z Christopherem Guestem, występując w jego filmach mockumentalnych „Best in Show”, „For Your Consideration”, „Waiting for Guffman” i „A Mighty Wind”. Użyczyła też głosu w uwielbianych filmach animowanych, takich jak „Miasteczko Halloween” i „Kurczak Mały”.

Kariera O'Hary rozkwitła po sześćdziesiątce, zaczynając od roli Moiry Rose, gospodyni domowej, która doszła do majątku w biedzie, w sitcomie CBC „Schitt's Creek”, w którym zagrała u boku Eugene'a i Dana Levy'ego oraz Annie Murphy. Za tę rolę zdobyła drugą nagrodę Emmy, co umożliwiło jej awans do kolejnych ważnych ról telewizyjnych w serialach HBO „The Last of Us” i Apple TV „The Studio”. W tym drugim O'Hara zagrała doświadczoną hollywoodzką dyrektorkę, którą jej studio odsunęło na boczny tor. Niedawno rozpoczęły się zdjęcia do drugiego sezonu komedii z Sethem Rogenem. [źródło variety.com]

***

Zobaczyłem ją w „Soku z żuka” i od razu zrobiła na mnie wielkie wrażenie, tak świetnie wypadła w roli szalonej matki Lidii i bardzo nieutalentowanej artystki. Powróciła do tej roli w filmie „Beetlejuice Beetlejuice” i też fajnie było ją zobaczyć na ekranie. Kapitalna była w serialu „Studio”, gdzie dała popis wielkiego talentu, dała bardzo zauważalną rolę w „The Last of Us”. Gdy scenariusze na to pozwalały, potrafiła Catherine O'Hara zagrać na najwyższym poziomie aktorskiego mistrzostwa. Pomiędzy tymi okresami świat trochę o niej zapomniał, choć cały czas była aktywna, świetnie radząc sobie w dubbingu. Biła od niej charyzma, klasa, energia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz