środa, 17 listopada 2021

„Chrzciny” w kinach rok później

Mimo zapowiedzianej na koniec listopada 2021 ogólnopolskiej premiery, film „Chrzciny” z Katarzyną Figurą nie trafi na duże ekrany. Producent i dystrybutor zdecydowali o przeniesieniu premiery na listopad 2022 roku

„Chrzciny” w reżyserii Jakuba Skoczenia trafić miały do polskich kin 26 listopada, co oznaczać miało premierę w tym samym dniu, co „Dziewczyny z Dubaju” i „Dom Gucci”. Sytuacja w polskich kinach jest trudna, rodzime filmy nie gromadzą tłumów, polska produkcja nie będąca klasyczną rozrywkową propozycją miałaby zapewne jeszcze ciężej

W komunikacie dystrybutora przeczytać można: „Nie jest to decyzja łatwa, ale producenci CHRZCIN są pełni obaw jeśli chodzi o rozwój pandemii, jednocześnie są też przekonani, że jesień przyszłego roku pozwoli na zbudowanie jeszcze większej świadomości medialnej tego tytułu, a także przeprowadzenie festiwalowej drogi, na której bardzo zależy twórcom filmu”.

Bardzo celne argumenty. „Chrzciny” pojawiły się w przestrzeni dystrybucyjnej niedawno, co zmusiło dystrybutora do przyspieszonego działania. Odbyły się już pierwsze pokazy, odbiór filmu był dobry. Sytuacja pandemiczna i kinowa niepewność nie zachęcają do działań, większość filmów notuje obecnie w kinach przeciętne wyniki. Największy minus dla filmu „Chrzciny”, to utrata daty premiery związanej z 40 rocznicą wprowadzenia stanu wojennego, wokół której rozgrywa się akcja filmu.

Premiera rok później da filmowi szansę wzięcia udziału w najważniejszych festiwalach, a zapewne twórcy chcieliby pokazać film w Gdyni, która jest dobrym momentem dla startu promocji.  Niestety są też minusy. W listopadzie 2022 roku „Chrzciny” w kinach będą musiały mierzyć się ze sporą konkurencją, ale mam nadzieję, że nie z pandemią. Na ten miesiąc już dziś zapowiadane są m.in.: „Król dopalaczy”, „Narkotyk” Patryka Vegi, „Niebezpieczni dżentelmeni” Macieja Kawalskiego.

„Chrzciny” to udany polski film, z wyśmienitym aktorstwem plejady polskich gwiazd, z ciekawie konstruowaną intrygą, narastającą spiralą nieporozumień, polską mentalnością grudnia 81, z wadami i zaletami Polaków na tle trudnej historii i w obliczu rodzinnej tradycji.Trochę blisko mu do "Cichej nocy", ale jako całość film się broni.

***

Grudzień, 1981 rok. Marianna, gorliwa katoliczka, postanawia wykorzystać rodzinną uroczystość - chrzciny najmłodszego wnuka, do pojednania swoich skłóconych od lat dzieci. Nieoczekiwanie przeszkodzi jej w tym generał Jaruzelski, który ogłasza tego dnia stan wojenny. Chcąc doprowadzić rodzinne pojednanie do końca, Marianna postanawia ukryć przed dziećmi prawdę o sytuacji w kraju. To małe z pozoru kłamstwo, uruchomi lawinę nieoczekiwanych zdarzeń, którą trudno będzie zatrzymać.

- To co wyróżnia tę rodzinę to liczne nieporozumienia i konflikty. Wybuchają co chwilę. Ich przyczyną są kwestie – ideologiczne, światopoglądowe, czy też zwykłe przyziemne sprawy. Wszyscy są przekonani, że mają rację i w związku z tym nie muszą słuchać innych. Jednym słowem, nasi bohaterowie trwają w swoistym chocholim tańcu, który coraz szybciej zmierza do katastrofy - mówi reżyser Jakub Skoczeń.

W rolach głównych: Katarzyna Figura („Żurek”, „Kiler”), Maciej Musiałowski („Sala samobójców. Hejter”), Tomasz Schuchardt („Jesteś Bogiem”, „Karbala”), Michał Żurawski („Karbala”, „Król”), Agata Bykowska („Kamerdyner”), Marta Chyczewska („Planeta Singli 3”), Marianna Gierszewska („Nina”), Andrzej Konopka („25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”), Tomasz Włosok („Jak zostałem gangsterem”, „Diablo. Wyścig o wszystko”) i Piotr Ligienza („Planeta Singli”).

„Chrzciny” są pełnometrażowym debiutem fabularnym Jakuba Skoczenia („Żuławski o Żuławskim”, „Barwy szczęścia”), który razem z Iwo Kardelem („Kret”) jest także współautorem scenariusza do filmu. Za zdjęcia odpowiada Bartek Cierlica („Underdog”, „365 dni”). Scenografię przygotowała Aleksandra Klemens („The End”), kostiumy - Dominika Gebel („Żyć nie umierać”), charakteryzację - Agnieszka Hodowana („Wesele”, „Magnezja”), montaż - Marek Król („Tajemnica Westerplatte”, „Ranczo”) i Paweł Sitkiewicz („Underdog”).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz