niedziela, 20 września 2026

„Czarna kula” z nagrodą publiczności w Toronto

Hiszpańska „Czarna kula” w reżyserii duetu Javier Calvo i Javier Ambrossi zdobyła prestiżową Nagrodę Publiczności tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto. To wyróżnienie bardzo często otwiera drogę filmu do Oscara. „Czarna kula” jest już hiszpańskim kandydatem do Oscara, ale nagroda w Toronto otwiera filmowi drogę do innych i głównych kategorii.

Po sukcesie w Cannes, gdzie film zdobył nagrodę za reżyserię i 16 minut owacji na stojąco, polska premiera filmu odbyła się na festiwalu Nowe Horyzonty. W opisie filmu na tym festiwalu przeczytać można było:

Splatając fakty i mity narosłe wokół poety i dramaturga Federica Garcíi Lorki,  Czarna kula przedstawia intensywną, rozpiętą na dekady opowieść o trzech mężczyznach. Akcja filmu rozgrywa się w 1932, 1937 i 2017 roku. Za kamerą stoją Javier Calvo i Javier Ambrossi, ceniony w Hiszpanii queerowy duet twórczy, wyróżniony ex aequo z Pawłem Pawlikowskim nagrodą za reżyserię na tegorocznym festiwalu w Cannes. Ich film zanurzony jest w historii, ale mówi językiem doskonale wyczulonym zarówno na tradycję kina autorskiego, jak i rytm współczesnych seriali. Tytuł pochodzi z niedokończonego, zaledwie czterostronicowego tekstu Lorki, który staje się jednym z kluczowych elementów fabuły. Calvo i Ambrossi napisali scenariusz wspólnie z dramaturgiem Albertem Conejero, włączając do adaptacji także jego sztukę La piedra oscura. W utworze Lorki zamożny mężczyzna, ukrywający swoją orientację seksualną, stara się o przyjęcie do kasyna. Homofobiczna komisja odrzuca go jednak w tajnym głosowaniu: białe kule oznaczają zgodę, czarne – odmowę. Echo tego gestu niesie się przez cały film. Powracają tu pożądanie i wyparcie, pamięć i wstyd, także ten podszyty katolickim poczuciem winy. Błyskotliwa, przejmująca Czarna kula buduje pomost między pokoleniami gejów, których opowieści – wymazane przez przemoc systemu, milczenie albo czas – nadal nawiedzają społeczność LGBTQ jak niespokojne duchy. [Dorota Lech, Nowe Horyzonty]

W USA dystrybucją filmu zajmie się Netflix, w naszym kraju firma Gutek Film. Pierwsze pokazy odbywają się w ramach seansów specjalnych. Polska premiera 19 lutego 2027.

„Czarna kula” w rywalizacji o nagrodę publiczności w Toronto wyprzedziła film „Jestem Rocky”, cieszący się ogromnym zainteresowaniem widzów film Petera Farrelly'ego o powstaniu klasyka Sylvestra Stallone'a. Projekt Siân Heder dla Apple, „Being Heumann”, zajął trzecie miejsce.

Nagrodę People's Choice Documentary Award otrzymał film „Darlene Love: I Know Where I've Been”. Reżyser Barry Avirch analizuje życie i wpływ Love, która „przez wiele lat dawała główne i drugoplanowe wokale, często bez podania nazwiska, w niektórych z największych hitów lat 60., będąc związana kontraktem z Philem Spectorem, producentem-supergwiazdą, który stał się jej nemezis”. Film zawiera wywiady z Dionne Warwick, Bruce'em Springsteenem i Davidem Lettermanem. W kategorii filmów dokumentalnych drugie miejsce zajął film Jamesa Marcusa Haneya „Black Sunflowers”, a tuż za nim uplasował się film Mila Aung-Thwin „The Ultra Runner”.

„Elsinore” zdobyło nagrodę TIFF International People's Choice Award. Film Lee Chang-donga „Possible Love” zajął drugie miejsce, a film Hur Jin-ho „The Assassin(s)” trzecie.

People's Choice Midnight Madness Award trafiła do filmu „Ladies and Gentlemen, Brian Mulroney”. Drugie miejsce zajął film Paolo Strippoliego „The Spiral”, a trzecie – „Arrested Memory” Sabu.

Nagrodę sekcji Platform zdobył film „Angh” w reżyserii Theja Rio z Indii. Wygrana w tej sekcji kwalifikuje film bezpośrednio do udziału w rywalizacji o Oscara w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Międzynarodowy. W tej sekcji prezentowany był film „Dziki, dziki wschód” Jana Holoubka.

Za najlepszy film kanadyjski uznano „Sunburn”. Nagrodę FIPRESCI zdobył film „Ancestors” w reżyserii Davida Turpina.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz