poniedziałek, 16 lutego 2026

Zmarł Robert Duvall

W wieku 95 lat zmarł Robert Duvall, laureat Oscara za rolę w filmie „Pod czułą kontrolą”. Wspaniałe kreacje stworzył w wielu wybitnych filmach, a były to m.in. dwie części „Ojca chrzestnego”, „Czas apokalipsy”, „Sieć” czy "M*A*S*H". Zadebiutował w „Zabić drozda”.

Urodzony w San Diego, Duvall był synem kontradmirała marynarki wojennej i dorastał w różnych częściach kraju, a szczególnie w Annapolis w stanie Maryland, gdzie mieściła się Akademia Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. To właśnie za namową rodziców i nauczycieli Duvall rozpoczął naukę aktorstwa. Po ukończeniu Principia College i odbyciu służby wojskowej, Duvall studiował pod okiem Sanforda Meisnera w nowojorskim Neighborhood Playhouse.

Spędzał czas z przyjaciółmi takimi jak Robert Morse, Hackman i Hoffman. Jednorazowy występ z „Widokiem z mostu” Arthura Millera w 1957 roku w reżyserii Grosbarda zaowocował pracą w telewizji w „Naked City” oraz gościnnymi występami w „The Defenders”, „Armstrong Circle Theater”, „FBI” i innych programach. Duvall rozpoczął karierę aktorską na początku lat 50. XX wieku. Jedną z pierwszych ważnych ról zagrał w „Zabić drozda”, a po ogromnym sukcesie tego filmu utrzymywał się z ról epizodycznych w filmach takich jak „Kapitan Newman MD”, „Pościg”, „Detektyw”, „Prawdziwe męstwo” i „Bullitt”. Był także filarem westernów takich jak „Człowiek prawa”, „Wielki napad na Northfield w Minnesocie” i „Joe Kidd”. Stał się wtedy rozpoznawalnym aktorem charakterystycznym.

W 1969 roku współpracował z młodym reżyserem Francisem Fordem Coppolą przy kameralnym dramacie „Deszczowi ludzie”, a w następnym roku otrzymał soczystą rolę Franka Burnsa w filmie Roberta Altmana „MASH”. Zagrał również w eksperymentalnym filmie George’a Lucasa „THX 1138”.   Lata siedemdziesiąte przyniosły mu wielkie uznanie za sprawą m.in. dwóch części "Ojca chrzestnego", "Sieci" i "Czasu Apokalipsy". To najwybitniejsze filmy w jego dorobku, moje ulubione w jego dorobku. Pułkownik Kilgore z „Czasu Apokalipsy” to bodajże najlepszy występ drugoplanowy w historii kina.

W 1984 roku otrzymał Oscara za główną rolę w "Pod czułą kontrolą". Do Nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej był jeszcze nominowany sześciokrotnie ("Ojciec chrzestny", "Czas Apokalipsy", "Wielki Santini" – pierwsza nominacja dla najlepszego aktora, reżyserowany przez niego samego "Apostoł", "Adwokat", "Sędzia"). Wśród przeszło 140 produkcji, w jakich wystąpił są tak głośne jak m.in.: "Rozmowa", "Elita zabójców", "Inwazja łowców ciał", „Prawdziwe wyznanie” (u boku De Niro), "Opowieść podręcznej", „Zawód: dziennikarz”, „Upadek”, "Szybki jak błyskawica", "Szkarłatna litera", „Aż po grób”, "Droga". Zagrał też u Jerzego Skolimowskiego w „Latarniowcu”. Były też role w filmach: „Urodzony sportowiec”, „Barwy”, „Historia Rose”, „Geronimo: An American Legend”, „John Q”, „Bezprawie”, „Dziękujemy za palenie”, „Crazy Heart”, „Królowie nocy”, „Wdowy” i wiele projektów komercyjnych, jak „Dzień zagłady”, „Szósty dzień”, „60 sekund”, „Jack Reacher: Jednym strzałem”, „Cztery gwiazdki”. Ostatnie role filmowe zagrał w filmach „Bielmo” (The Pale Blue Eye) i „Rzut życia” (Hustle) w 2022 roku.

Często występował w produkcjach telewizyjnych. W 1979 roku zagrał w filmie telewizyjnym „Ike” generała Dwighta D. Eisenhowera. Wcielił się w postać generała Roberta E. Lee w „Gods and Generals”. Pamiętna była jego kreacja w serialu „Na południe od Brazos”. Zagrał radzieckiego dyktatora w filmie HBO „Stalin” z 1992 roku. W 1997 roku wystąpił w filmie „Człowiek, który schwytał Eichmanna”, był też jeszcze „Przerwany szlak” oraz „Hemingway i Gelhorn”.

W 1974 roku wyreżyserował film dokumentalny „We're Not the Jet Set”, w 1983 roku nakręcił „Angelo My Love”, w 1997 roku był „Apostoł”, który przyniósł mu Oscarowe uznanie. W 2003 roku Duvall napisał, wyreżyserował i zagrał główną rolę w filmie „Assassination Tango” opowiadającym o płatnym zabójcy z obsesyjnymi skłonnościami, który zostaje wysłany do Argentyny i zaczyna spotykać się z tancerką. W 2015 roku na festiwalu SXSW odbyła się premiera ostatniego reżyserskiego filmu niezależnego „Wild Horses”.

Szorstki naturalizm Duvalla stał się definicją stylu aktorskiego pokolenia, do którego należeli Robert De Niro, Dustin Hoffman i Gene Hackman. I choć może nigdy nie był tak wielką gwiazdą jak DeNiro, jego nieoczywista umiejętność pełnego wczucia się w role, które grał, przyniosła mu szacunek zarówno kolegów po fachu, jak i krytyków. Jak powiedział kiedyś Francis Ford Coppola w wywiadzie dla „New York Timesa”, w pewnym momencie „trudno dostrzec różnicę między aktorami pierwszoplanowymi a wybitnymi aktorami drugoplanowymi”. Wielka filmowa strata, kolejna ikona kina lat siedemdziesiątych odeszła...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz