28 czerwca 2026 roku Mel Brooks
obchodził swoje setne urodziny. Z tej okazji Amerykański Instytut Filmowy
zmienił swoją listę 100 najzabawniejszych komedii w historii kina.
"Płonące siodła", parodia westernów z 1974 roku, awansowała z
szóstego miejsca na pierwsze. Piękny gest. Korzystając z okazji przedstawiam także
mój ranking ulubionych filmów Mela Brooksa.
Brooks mówił od dłuższego czasu, że jego komedia była o wiele zabawniejsza od znajdującego się do niedawna na szczycie listy "Pół żartem, pół serio" Billy'ego Wildera. "Z radością korygujemy nasz błąd w czasie, gdy Mel obchodzi setną rocznicę urodzin. Dobrze być królem, oby żył dwa tysiące lat. Wszystkiego najlepszego, Mel!" - stwierdził Bob Gazzale, przewodniczący Amerykańskiego Instytutu Filmowego.
Brooks jest jedynym reżyserem, który pojawia się trzykrotnie w pierwszej piętnastce listy. Poza "Płonącymi siodłami" są na niej także jego "Producenci" (na 11. lokacie) oraz "Młody Frankenstein" (na 13.).
Amerykański Instytut Filmowy opublikował listę 100 najzabawniejszych komedii w 2000 roku. Siedem lat później przedstawił jej korektę. Po ostatniej zmianie kolejne miejsca za "Płonącymi siodłami" i "Pół żartem, pół serio" zajmują: "Tootsie", "Dr. Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę" oraz "Annie Hall".
Urodzony w 1926 roku Brooks jest jednym z najważniejszych reżyserów komediowych w historii kina amerykańskiego. Za scenariusz "Producentów" otrzymał w 1969 roku Oscara. Później zrealizował cenione parodie, między innymi "Młodego Frankensteina", "Nieme kino", "Lęk wysokości", "Kosmiczne jaja" oraz "Robin Hooda: Facetów w rajtuzach". Jest także laureatem trzech nagród Emmy za gościnny występ w sitcomie "Szaleję za tobą" w latach 1997-99. [źródło interia.pl]
***
Mel Brooks to jeden z najwybitniejszych twórców komedii w historii kina. Na HBO prezentowany jest świetny serial dokumentalny mu dedykowany, a ja wracam często do jego filmowych dokonań, bo Mel Brooks to geniusz komedii, człowiek który perfekcyjnie wskazywał wszystkie te absurdy naszego świata, który za nic miał sobie poprawność polityczną. Najlepsze filmy nakręcił wiele dekad temu, w innych czasach, ale to ciągle są znakomite komedie. Na urodziny Mela Brooksa uszeregowałem jego filmy i wyszedł mi taki oto ranking.
Producenci (1967)
Młody Frankenstein (1974)
Płonące siodła (1974)
Lęk wysokości (1977)
Nieme kino (1976)
Kosmiczne jaja (1987)
Historia świata. Część I (1981)
Robin Hood. Faceci w rajtuzach (1993)
Dwanaście krzeseł (1970)
Dracula. Wampiry bez zębów (1995)
Smród życia (1991)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz