niedziela, 15 lipca 2018

Cinema City i Monolith w sporze


Napływające od wielu dni informacje o braku porozumienia dystrybutora firmy Monolith, a siecią kin Cinema City zostały potwierdzone. Obie strony wydały w tej sprawie oświadczenie.

Już od wielu dni widzowie obserwujący repertuar Cinema City zauważają nieobecność filmów dystrybuowanych w Polsce przez firmę Monolith. W dodatku w kontekście zbliżającej się premiery „Sicario 2: Soldado” ich niepokój wzrósł. Niestety ani tego, ani prawdopodobnie najbliższych filmów dystrybuowanych przez Monolith nie będzie można obejrzeć w sieci kin Cinema City.

W związku z zaniepokojeniem niektórych z Państwa, aktualną nieobecnością w sieci Cinema City filmów dystrybuowanych przez Monolith Films, pragniemy poinformować, iż mimo czynionych wysiłków, nie doszliśmy do porozumienia w sprawie warunków stawianych przez Cinema City dotyczących wyświetlania naszych filmów. W obecnym stanie rzeczy nie możemy Państwa zapewnić, czy i kiedy Cinema City wznowi rozpowszechnianie filmów Monolith Films. Serdecznie zapraszamy na nasze filmy do wszystkich pozostałych sieci kinowych, w tym: Multikino, Helios, Cinema3D, Oh Kino oraz licznych kin niezależnych w całym kraju – napisał Monolith na swoim profilu na Facebooku.

Stanowisko Cinema City jest podobne: „Na tę chwilę filmy nie są wyświetlane, bo nie porozumieliśmy się w temacie warunków handlowych dla oferty firmy”, przeczytać można na stronie spidersweb.pl.

Cinema City to jedna z największych sieci kinowych w Polsce. W samej Warszawie ma ich siedem, a w Krakowie cztery. Cinema City oferuje swoim widzom, podobno coraz popularniejszą, kartę abonencką Unlimited, która przy koszcie 55 złotych miesięcznie (w Warszawie), daje możliwość oglądania nieograniczonej liczby filmów (w dużym skrócie). Brak filmów Monolithu w tak wielu kinach, w tak dużych ośrodkach, to problem, dla widzów, ale też dla obu stron tego „biznesowego konfliktu”. W Krakowie na przykład nie ma konkurencyjnej sieci Helios i jest tylko jedno Multikino.

W internecie panuje obecnie duże zamieszanie wśród fanów kina korzystających z usług Cinema City. Pojawia się coraz więcej pytań, z pewnością wielu widzów wyraża swoje niezadowolenie takim stanem rzeczy. Może to pomóc przyspieszyć rozmowy pomiędzy dystrybutorem a siecią kin. Bo jak łatwo się domyśleć chodzi tutaj o pieniądze. Można się tylko domyślać, co kryje się pod określeniem „warunki handlowe”. Cinema City i jej program Unlimited to silny argument ściągający widzów do kin. Jak mówią specjaliści z branży, który znają kulisy funkcjonowania tego przedsięwzięcia, dystrybutorzy nie tracą na nim, a CC też jest zadowolone. Generalnie, pamiętajmy że kina zarabiają niekoniecznie na sprzedaży samych filmów, a dystrybutorzy widzą rosnące zainteresowanie kartą Unlimited. Dalej to już raczej 2+2…

Otwartym pozostaje pytanie, kto doprowadził do takiej sytuacji? Czyżby warunki współpracy nie odpowiadały dystrybutorowi i zaproponował on zmianę dotyczącą opłaty za swoje filmy? A może CC zaproponowało inny i nowy model współpracy? Na te pytania żadna ze stron nie zechce odpowiedzieć, bo są to tajemnice czysto handlowe. Niebezpieczne jest to, że całe zamieszanie obserwują także inni dystrybutorzy i kto wie, czy nie będą wyciągać z niego wygodnych dla siebie wniosków, które odbić mogą się negatywnie na widzach. Czas pokaże.