czwartek, 7 maja 2015

Te scenariusze dają nadzieję na świetne kino


Amerykanie mają swoją listę dobrych scenariuszy, które nie zostały zrealizowane (tzw. czarna lista). U nas też jest lista scenariuszy udanych, z których mają szansę powstać wybitne filmy. Script Pro to jedna z ciekawszych nagród filmowych w Polsce. Pokazuje ona, jak wiele ciekawych scenariuszy u nas powstaje. Script Pro to miejsce, z którego wyszło kilka świetnych scenariuszy i powstało sporo udanych filmów. Na co zwrócono uwagę w tym roku?

Nagrodę Główną otrzymał „Red planet white flag” autorstwa Jarosława Marszewskiego. Oto opis tego scenariusza:

Wielka Brytania, 1953. Zimna wojna trwa mimo lata. Stalin nie żyje, Brytyjczycy niedawno skończyli fetować koronację Elżbiety II, sale kinowe opanowała właśnie „Wojna światów”. 30-letnia Dora Szumski jest Angielką zamężną z polskim imigrantem, Erykiem. Mężczyzna to były oficer Wojska Polskiego, któremu powojenny układ sił nie pozostawia żadnego wyboru, skazując na śmierć w ojczyźnie lub na emigrację. Po nieudanej próbie samobójczej Eryk przebywa w Mabledon Park - szpitalu psychiatrycznym przeznaczonym dla byłych polskich żołnierzy dotkniętych wojenną traumą. Dora nie tylko przeczuwa, w czym tkwi tajemnica choroby Eryka. Ma też pewne dowody… Jednak od podjęcia poważnej rozmowy z mężem powstrzymuje ją nadzorujący oddział szpitalny doktor Lipman. Dora podrzuca swojej siostrze, Sarze, synka Paula, i pełna niepokoju odpala stary, wysłużony motocykl. Śledzimy jej wyprawę do serca zagadki. Nieoczekiwanie spotkanie małżonków nie kończy się w szpitalu. Eryk ucieka i  zjawia się w przydrożnym pubie, ratując zaskoczoną żonę z opresji. Kobieta chce natychmiastowego powrotu męża do szpitala,  ale zgadza się na wspólny seans filmowy w pobliskim kinie. Nieświadoma podstępu, otumaniona środkiem psychotropowym, daje się porwać Erykowi na odludne wybrzeże. Nie będzie to jednak spokojny i tylko romantyczny wieczór na plaży. Dora zauważa zniknięcie z plecaka listów, których istnienie za radą doktora Lipmana zataiła przed mężem. Fotografie z Warszawy dołączone do listów dowodzą, że polska rodzina Eryka Szumskiego przetrwała wojnę i teraz, za pośrednictwem Czerwonego Krzyża, poszukuje jego starszego brata, Romana. Na zdjęciach widać postaci: dziewczynki, chłopca i młodej, ładnej kobiety… Krucha psychika Eryka nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Dostaje psychotycznego ataku, który zmienia się w rozpacz. Dora uspakaja męża lekami i rusza na motocyklu po pomoc. Jej wyobraźnię podsycają strofy wiersza, który odkryła u Eryka na plaży: „szkoda, że był kłamcą… szkoda, że był zdrajcą… jej chłopiec z morza”.

Eryk  czeka na plaży do jej powrotu. Oszołomiony błądzi myślami w innej rzeczywistości, przepełnionej tragedią byłego żołnierza, ojca i męża. Szybko okazuje się, że niezwykłej pary poszukuje już policja. Jednak pacjentowi nie spieszy się do szpitalnego łóżka. Wyprowadzić w pole brytyjskiego policjanta to dla polskiego oficera pestka. Tymczasem nocna rozmowa telefoniczna Dory z doktorem Lipmanem zbliża ją do rozwiązania zagadki. Doktor ujawnia odkrytą w pamiętnikach Eryka historię, z której wynika, że Eryk Szumski zginął w czasie wojny, a nasz bohater naprawdę ma na imię Roman i jest starszym bratem Eryka. Jako polski oficer we wrześniu 39’ dostał się do sowieckiej niewoli - by uniknąć  rozstrzelania przejął mundur i życiorys zabitego brata-szeregowca z tego samego oddziału. Zamiast pod mur trafia do łagru, potem do armii Andersa. Teraz okazuje się, iż Romana poszukuje jego polska żona, o której myślał, że zginęła pod niemieckimi bombami w Warszawie. Pełna złych przeczuć Dora kieruje się w stronę domu Sary, gdzie nie zastaje ani siostry, ani małego Paula. Za to znajduje strofy znajomego wiersza naprędce naszkicowane na ściennej fotografii. Kobieta co sił biegnie do domu Szumskich. Na podwórku stoi zaparkowany policyjny motocykl, z przykutą kajdankami do pojazdu nieprzytomną Sarą.  W słabo oświetlonym garażu Dora staje twarzą w twarz z uciekinierem - Erykiem-Romanem, aby potwierdzić, kogo w rzeczywistości przedstawiają zdjęcia z Polski. W tle słychać już policyjne syreny… Ale życie - tak w powojennej Polsce, jak i nowej ojczyźnie Romana Szumskiego -  musi toczyć się dalej. Z czasem urywa się korespondencja z Polski, a Szumski w Mabledon Park ma szansę poskładać dwa życia w jedno możliwe.

I jeszcze podsumowanie całego konkursu:

6 maja w Krakowie odbyła się uroczysta gala ogłoszenie wyników konkursu SCRIPT PRO 2015 organizowanego przez Szkołę Wajdy i festiwal PKO Off Camera. Nagrodę Główną PKO Banku Polskiego zdobył scenariusz „Red planet white flag” autorstwa Jarosława Marszewskiego. Jury w składzie: przewodnicząca Izabela Łopuch oraz Kinga Gałuszka, Grzegorz Łoszewski Anna Waśniewska-Gill i Lidia Stefanowska dokonało ostatecznej oceny prac i przedstawiło 8 finałowych tekstów:

„Beksiński pars pro toto” Katarzyny Łęckiej
„Dom tułaczy” Mariko Saga
„Krew na rękach” Piotra Paligi
„Marek” Michała Szalonka, Pawła Podlejskiego
„Pomiędzy” Piotra Tołoczki
„Red planet white flag” Jarosława Marszewskiego
„Śmiertelny soul” Aleksandry Czerneckiej
„Zakaz fotografowania” Pawła Rzepkowskiego

Nagroda Główna PKO Banku Polskiego w Konkursie Scenariuszowym SCRIPT PRO to 20 000 zł. W tym roku zdobył ją Jarosław Marszewski za scenariusz pt. „Red planet white flag” to historia powojennego emigranta, który w brytyjskim szpitalu psychiatrycznym próbuje poradzić sobie z wojenną traumą.

Nagroda Specjalna CINEMAX (15 000 zł) trafiła do Michała Szalonka i Pawła Podlejskiego za scenariusz „Marek” przedstawiający jedną noc z życia Marka Hłaski.

Druga Nagroda (12 000 zł) ufundowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej przypadła Mariko Saga – autorce tekstu „Dom tułaczy”, będącego kameralną historią Wietnamczyka Teo i jego córki Mii, którzy na przekór przeciwnościom losu próbują odnaleźć się we współczesnej Warszawie.

Trzecią Nagrodę (również ufundowaną przez PISF, w wysokości 8 000 zł) otrzymał Piotr Paliga za scenariusz „Krew na rękach”, który prezentuje historię wybitnego chirurga zmuszonego do podejmowania trudnych decyzji w obliczu zmian mających miejsce w latach 30. w III Rzeszy.

Wszyscy finaliści Konkursu SCRIPT PRO 2015 otrzymają stypendia finansowe ufundowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz konsultacje scenariuszowe prowadzone przez opiekunów artystycznych ze Szkoły Wajdy i Wajda Studio. Więcej na www.scriptpro.pl

SYNOPSISY FINAŁOWYCH PRAC SCRIPT PRO 2015

"Beksiński pars pro to to" Katarzyna Łęcka

Zdzisław Beksiński próbuje dostać się do mieszkania swojego syna, Tomasza. Znajduje go w łóżku - martwego. Tomasz popełnił samobójstwo. Pozostawił ojcu ostatnie, nagrane na dyktafon słowa: „Nie ma Boga, więc mam prawo sam dysponować swoim życiem. Proszę, nie budź mnie.” Beksiński został zupełnie sam. Zalewają go obrazy z przeszłości i wyrzuty sumienia. Czas upływa mu na oglądaniu video-dzienników, które nagrywał z żoną i synem. Przeszłość miesza mu się z teraźniejszością. Zamknięty w czterech ścianach próbuje malować, opędzając się od nachodzących go, natrętnych gości, uciążliwych telefonów i wspomnień, które przenoszą go do rodzinnego Sanoka. Nagły atak lumbago zmusza Zdzisława do wezwania rehabilitantki. Pierwsze spotkanie z Lidią Michalską wprowadza Beksińskiego w zakłopotanie – musi zgodzić się na dotyk, który jest dla niego krępujący i ogromnie trudny. Beksiński prowadzi życie pedanta i ekscentryka (skrupulatnie notuje temperaturę i wilgotność powietrza, sortuje leki, wypełnia lodówkę takimi samymi, ulubionymi, niezdrowymi produktami). Wizyty Michalskiej stopniowo rozbijają rutynę codzienności. Podczas kolejnych spotkań z Lidią rodzi się między nimi zażyłość: najpierw nić sympatii, w końcu głęboka przyjaźń i wreszcie platoniczna miłość. Jeden z masaży kończy się szlochem Beksińskiego. Pod wpływam dotyku rozpuszcza się jego emocjonalna skorupa. Pierwszy raz od śmierci żony, odsłania przez kimś swoją słabość. Kontaktuje się z bólem, który zepchnął w niepamięć. Pewnego dnia Beksiński rozpoczyna remont. Do swojego mieszkania wpuszcza „intruzów” – rodzinę Rupców, którzy skutecznie zakłócają jego spokój, uniemożliwiając mu pracę twórczą. Kazimierz Rupiec, wraz z synem Pawłem, rozpoczynają u Beksińskiego drobne prace remontowe, a żona Kazimierza – Jola najmuje się do sprzątania w mieszkaniu malarza. Beksiński staje się dla Rupców głównym źródłem utrzymania. Dla świętego spokoju artysta przymyka oko na zawyżone stawki za wykonywane przez nich prace. Osaczony przez Rupców, usiłuje tworzyć, ale stanie przy sztaludze uniemożliwia mu wyjący odkurzacz i plączące się po mieszkaniu dzieci. W tym samym czasie Lidia trafia do szpitala. Zdzisław odwiedza ją tam, choć wyjście z domu nie jest dla niego łatwe. Pierwszy raz uświadamia sobie, jak bardzo Lidia jest dla niego ważna. Pisze do niej: „Póki pani jest chora, nic się nie liczy”. Żałuje, że jest związana z kimś innym. Zdaje sobie sprawę, że będąc po siedemdziesiątce, nie może zbyt wiele zaoferować ponad dwadzieścia lat młodszej kobiecie. Paweł Rupiec popada w kłopoty finansowe. Pożycza pieniądze od podejrzanych typów, którzy biją go i szantażują. Chłopak nie ma z czego oddać bardzo szybko rosnącego długu. Niesiony poczuciem strachu, ukrywa ten fakt przed rodzicami. Pod wpływem emocji, postanawia pożyczyć pieniądze od Beksińskiego. Lidia wychodzi ze szpitala. Beksiński zabiera ją na kolację do McDonald’s. Następnego dnia kupuje dwa porcelanowe talerze (dotychczas jadł wszystko na plastikowej zastawie), a także miskę dla psa Lidii (Beksiński nienawidził psów), którą ustawia w swoim mieszkaniu. Wspólna wyprawa do IKEA pełna jest żartów i czułych gestów. Zdzisław przekonuje wycieńczoną chorobą i zrezygnowaną Michalską, że warto żyć. Kupuje jej czarny fotel i nazywa „Wróżką Lidią”. Rozstają się pełni radości, umawiają się na następne spotkanie. Wieczorem, tego samego dnia, Paweł Rupiec przyjeżdża do Beksińskiego, który zamiast pożyczyć mu pieniądze, sugeruje chłopakowi rozmowę z ojcem. Paweł w afekcie zabija malarza. Mija jakiś czas. Lidia spaceruje z psem pomiędzy blokami. Niemrawo brnie przez zaspy śniegu. Nagle dostaje sms o treści „zadzwoń”, wysłany z telefonu Beksińskiego. Lidia uśmiecha się i spogląda w niebo. Po jej policzkach płyną łzy.


"Dom Tułaczy" Mariko Saga

Teo (40) Wietnamczyk i samotny ojciec mieszka w zaśnieżonej Warszawie razem ze swoją córką   Mią (10), pół polką. Kiedy przychodzi drastyczna zmiana w pracy, Teo zaczyna marzyć o powrocie do Wietnamu. Ukrywa jego pragnienie przed Mią, ale córka zaczyna podejrzewać że ma romans z kobietą która wprowadziła się do mieszkania po drugiej stronie ulicy. Nie porozumienie pomiędzy nimi wstawia bohaterów przed nowe komiczne i rozrywkowe wyzwania.


"Krew na rękach" Piotr Paliga

Koniec lat trzydziestych XX wieku. Tobias Eichler (ok. 45 lat), wybitny niemiecki chirurg, od kilku lat poświęca się pracy akademickiej. Zmuszony jest uciekać z nazistowskich Niemiec z powodów politycznych. Dzięki pomocy znajomego francuskiego lekarza, Nicolasa Courtet, znajduje posadę w paryskim szpitalu. Musi posługiwać się fałszywym nazwiskiem. Tobias poznaje swoich nowych sąsiadów – państwa Mounier wychowujących niedorozwiniętą umysłowo córkę Jeanne. Zwierzają się Tobiasowi z planów wyjazdu do renomowanej kliniki psychiatrycznej w Bernburgu. Wszystkie udane operacje przeprowadzone przez Tobiasa w oficjalnych komunikatach trafiają na konto doktora Vincenta Clement. Zyskuje on dzięki temu niemałą sławę. Nie przeszkadza to Tobiasowi, dopóki nie odkrywa oszustw Clementa, próbującego zatuszować błąd w czasie przeprowadzanej przez siebie operacji, który kosztował pacjentkę życie. Dzieje się to za pełnym przyzwoleniem Hurela, dyrektora szpitala. W czasie standardowej operacji młodej Emmy, Tobias popełnia błahy błąd, który doprowadza do śmierci szesnastolatki. Wina za śmierć Emmy spada w prasie na Clementa, którego spotyka społeczny ostracyzm. Niektórzy pracownicy szpitala podejrzewają, że Tobias zabił dziewczynę umyślnie, by zszargać imię Clementa. Dyrekcja szpitala planuje śledztwo w sprawie feralnej operacji. Tobias nawiązuje romans z Marie, młodą pielęgniarką asystującą mu w czasie operacji Emmy. Kobieta waha się co do uczciwości Tobiasa. Clement grozi Eichlerowi wyznaniem prawdy mediom, ostatecznie tego nie robi. W tym czasie do niemieckiej kliniki wyjeżdżają sąsiedzi Tobiasa. Do paryskiego szpitala trafia Zoller, znajomy Tobiasa z Berlina. Do lekarza docierają informację, że Zoller kontaktował się w jego sprawie z Rzeszą. W czasie sprzeczki z Marie, Tobias siłą doprowadza do stosunku z nią. Chwilę później, rozżalony zaistniałą sytuacją, próbuje popełnić samobójstwo. Zostaje odratowany. Trafia do tej samej sali, na której leży Zoller. Sugeruje on Tobiasowi, by przygotował się na odwiedziny kogoś ważnego z III Rzeszy. Eichler w obliczu dekonspiracji postawiania zabić Zollera wstrzykując do jego kroplówki śmiertelna dawkę leku. Nie udaje mu się to, gdyż w tym samym czasie w szpitalu dochodzi to tragedii. Zdesperowany ojciec zmarłej Emmy rani nożem Clementa. Tobias ucieka ze szpitala, na wieść, że został wydany przez Clementa. Szybko jednak zostaje złapany przez policję. W francuskim więzieniu składa mu wizytę Riether, przedstawiciel NSDAP. Proponuje Tobiasowi układ. W zamian za uratowanie życia generałowi SS, Kesslerowi, zapewnią mu w Niemczech dostatnie życie. Tobias pomyślnie przeprowadza operację Kesslera. Odtąd jest stałym gościem na salonach III Rzeszy w przededniu II wojny światowej. Staje się sławny. Zostaje dyrektorem renomowanej berlińskiej kliniki. Pewnego dnia wstrząsa nim wiadomość o brutalnych likwidacjach szpitali psychiatrycznych w całej Rzeszy, również w Bernburgu, gdzie leczy się córka jego byłych sąsiadów. Przekonuje się, że jest jedynie pionkiem w nazistowskiej machinie. Narasta w nim niechęć do próżnego towarzystwa, w którym się obraca. Sława zaczyna go męczyć. Przeżywa rozterki moralne pod wpływem rozmowy z byłym studentem, który przypomina mu ideały, którymi kiedyś się kierował. Dowiaduje się, że tuż po wydaniu go policji, Clement popełnił samobójstwo. Podczas kontrolnej operacji Kesslera Tobias zachowuje się w identyczny sposób jak w czasie operacji Emmy. Nachyla się nad ciałem Kesslera ze skalpelem w dłoni, gotów go zabić. Toczy wewnętrzną walkę między wystawnym życiem, a przerwaniem swego moralnego upadku.


"Marek" Michał Szalonek i Paweł Podlejski

Berlin Zachodni w duszną czerwcową noc 1969 roku. Polski pisarz emigracyjny Marek Anders wraz z narzeczoną przyjeżdżają do podupadłego hotelu, aby tu, po latach spotkać się z matką Marka. Pisarz nieoczekiwanie otrzymuje od nieznanego mu producenta i jego tajemniczej asystentki intratną propozycję dokończenia swojego własnego scenariusza. Odmawia. Spotkanie z matką rozpoczyna serię wydarzeń, które zamiast oczekiwanej sielanki zamieniają jego pobyt w koszmar. Każdy jego krok jest obserwowany przez detektywa badającego okoliczności niedawnej śmierci przyjaciela Marka kompozytora i jazzmana Jana Bałygina. Kiedy matka przynosi informację o śmierci syna byłej żony Marka dochodzi do załamania, wynikiem czego opuszcza go narzeczona. Marek godzi się na napisanie scenariusza. Zamkniętego w hotelowej rzeczywistości wciąż napotykają przeszkody: związek z matką, kryzys twórczy, problematyczna miłość, alkohol, muzyka Bałygina grana w niezamieszkałym sąsiednim apartamencie. Udręczony Marek połyka tabletki nasenne. Budząc się z koszmaru odnajduje siebie samego piszącego na maszynie. Przerażony ucieka, ale wszędzie natrafia wyłącznie na własne ślady. Czy spotka kogoś, kto pomoże mu zrozumieć wydarzenia tej nocy, czy do końca będzie błądził w hotelu? Na zewnątrz zaczyna świtać…

„Pomiędzy” Piotr Tołoczko

Kiedy między trojgiem ludzi zderza się przyjaźń z miłością towarzyszą temu skrajne emocje. Gdy nagle pojawia się widmo przedwczesnej śmierci to co najważniejsze dzieje się gdzieś pomiędzy...                                    
Kamil (30) i Maciek (30) poznali się w nocnym klubie. Przyjaźnią się. Dla Agnieszki (30) - sympatii Maćka - jego bliska relacja z Kamilem stanowi punkt zapalny. Niespodziewanie Maciek dowiaduje się, że ma nowotwór - stadium nieuleczalne. To ogromny szok dla wszystkich. Agnieszka i Kamil nie przepadają za sobą, nie akceptują się nawzajem, wręcz unikają. Każde z nich chce ratować Maćka na swój sposób i mieć go na wyłączność. Zmuszeni do bliższego obcowania odkrywają fascynujące rzeczy o Maćku i o sobie. Towarzysząc choremu w ostatniej drodze i nie radząc sobie z jego odchodzeniem - dociera do nich jak wiele ich łączy, a dotychczasowe różnice zaczynają pociągać i fascynować. Otwierają się przed sobą i doświadczają wielu odkryć… - ironicznych, dramatycznych, ale i zabawnych. Niektóre sprawy zostawiają jednak tylko dla siebie. Emocje związane z chorobą obnażają ich lęki i słabości. Ta trudna sytuacja sprawia, że relacja Agnieszki i Kamila staje się niejednoznaczna. Czy zbliża ich tylko strach przed utratą Maćka? Trwanie przy nim blisko to w końcu jedyna droga, by zatrzymać go dłużej przy sobie.
Opowieść o empatii i słabościach. O kojącej mocy przyjaźni i miłości, która jednak może stać się uzależniająca. O sprawdzianie jakiemu są poddawane relacje międzyludzkie wobec ciężkiej, nieuleczalnej choroby..


"Śmiertelny soul" Aleksandra Czernecka

Akcja tego obyczajowo-muzycznego filmu, rozgrywa się w na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w Krakowie, kiedy płynna rzeczywistość, podszyta równocześnie: radością zmian i lękiem przed nieznanym, była niechwytnym końcem jednego świata, a początkiem drugiego. Na parkingu przed Teatrem STU francuski reżyser Yves Gouleis strzela do swojej żony i jej kochanka, popularnego piosenkarza Andrzeja Zauchy, i oddaje się w ręce milicji.
Film utrzymany w konwencji obrazów z lat osiemdziesiątych, opowiada o czterech latach, poprzedzających „zbrodnię założycielską” polskiego „szołbizu".
„Śmiertelny soul” to opowieść o szczęściarzu z którego zakpił los. Jego drugą szansą okazała się nie miłość, a śmierć.
Bo może w życiu, nie tak, jak w piosence, kocha się tylko raz…


"Zakaz fotografowania" Paweł Rzepkowski

Akcja toczy się w Polsce, w pierwszej połowie 1982 r., na początku stanu wojennego. Grzegorz jest fotoreporterem ilustrowanego pisma. Formalnie pozostaje zatrudniony, lecz – bez możliwości wykonywania zawodu: Odebrano mu nawet służbowy sprzęt.
Razem z żoną – Ewą, studentką ostatniego roku romanistyki i półrocznym synkiem – Łukaszem Grzegorz mieszka w ciasnej kawalerce w centrum stolicy. Z okna widać Pałac Kultury i Nauki, a montowana na tym gmachu z okazji świąt 1 maja i 22 lipca dekoracja w postaci olbrzymiego godła państwowego stanowi rodzaj obrazowego lejtmotywu. Marek, który zajmuje się on dystrybucją zachodniej pomocy, daje Grzegorzowi kontakt do redakcji „Niewidomego spółdzielcy”, pojawia się zatem szansa na powrót do pracy. W tym czasie Ewa jest w Krakowie, dokąd pojechała, by ze znajomym Francuzem skonsultować pracę magisterską. Jean-Paul godzi się pomóc Grzegorzowi w ominięciu blokady kont dewizowych: Bierze dolary w gotówce, a ze swojego konta przekazuje czek do firmy wysyłkowej w Hong Kongu, gdzie fotograf zamierza kupić sprzęt. Współpraca z „Niewidomym spółdzielcą” nie dochodzi do skutku. Redakcja nie jest nawet w stanie wystawić zaświadczenia o współpracy, co chroniłoby przed milicją. Ewa wyrzuca mężowi, że tak łatwo zrezygnował. Kłótnię przerywa wizyta Freda – mentora Grzegorza. Pięćdziesięciolatek został właśnie zwolniony z internowania. Zamierza uruchomić podziemne pismo fotograficzne i szuka współpracowników. Grzegorz odmawia, obiecuje jednak skontaktować Freda ze swoim młodszym bratem – Mariuszem. 1 maja Mariusz – dzięki młodzieńczej brawurze – znakomicie wywiązuje się z zadania. 3 maja podczas zamieszek na Starym Mieście naświetla kilka filmów. Zanosi je do domu (mieszka z Matką w tym rejonie) i wraca na zdjęcia, pomimo że zapada już zmierzch. Z muru pomiędzy podwórkiem a Wąskim Dunajem robi kilka tzw. klat. Zostaje zauważony prze Tajniaków. Udaje mu się ukryć naświetloną błonę. Jednakże drzwi na klatkę schodową zostały zablokowane przez sąsiada – Kieleckiego, z którym Mariusz od dawna drze koty. Chłopak wpada. W bramie Pałacu Mostowskich zostaje pobity przez milicjantów. Grzegorz i Ewa obserwują zamieszki z okna. Ponieważ telefony w całym mieście zostały wyłączone, a mężczyzna niepokoi się o brata, decyduje się pojechać na Stare Miasto. Ukrywa mariuszowe filmy w skrzynce na listy, czym wzbudza zainteresowanie Kieleckiego. Następnego dnia rano do mieszkania Matki dociera Ewa z informacją, że pobity Mariusz trafił do szpitala. Starszy brat wyciąga go stamtąd i wysyła do teściów do Krosna. Tymczasem Ewa przewozi w wózku Łukasza mariuszowe filmy.
U Matki pojawia się trzech Esbeków. Robią rewizję i starają się zastraszyć kobietę. Nocą Grzegorz wywołuje filmy i sporządza odbitki, które z rana dostarcza Fredowi. Stosunki pomiędzy małżonkami stają się coraz bardziej napięte, wiec Grzegorz często bywa u Matki. Podczas jednej z takich wizyt mieszkanie ponownie nachodzą Esbecy, jednak mężczyzna żąda od nich nakazu rewizji i nie wpuszcza ich do środka. Do Warszawy przyjeżdża Jean-Paul. Ta wizyta poprawia humor Ewie i na krótko łagodzi małżeńskie stosunki. Jednak wkrótce pojawia się nowy kłopot: Kawalerkę nachodzi Pomocnik dzielnicowego, który wykrył lokatorów bez meldunku. Grzegorz zabiera negatywy Mariusza z domu i ukrywa je w redakcyjnym archiwum. Podczas kolejnej wizyty milicjanta mężczyzna urządza scenę, która ma zniechęcić intruza. Zdjęcia Mariusza opublikowano we francuskim „Photo”. Fred daje autorowi – za pośrednictwem Grzegorza – Olympusa XA (kieszonkowy aparat fotograficzny). Chłopak musi zresztą wkrótce wrócić do Warszawy, gdyż przyszło doń wezwanie na kolegium. Po powrocie Mariusza okazuje się, że odbito mu nerkę, którą trzeba będzie usunąć. Za to rozprawa przed kolegium kończy się – dzięki Adwokatowi – uniewinnieniem. Właściciel kawalerki żąda, by małżonkowie wyprowadzili się, wyszło bowiem na jaw, że nie mieszka w kwaterunkowym lokalu. Ewa podejrzewa zemstę Pomocnika dzielnicowego. Komunikuje zarazem mężowi, iż zamierza rozstać się z nim. Grzegorz nie wytrzymuje psychicznie i niemal gwałci żonę. Gdy dociera doń, co zrobił, wybiega na ulicę, choć jest po godzinie milicyjnej. Zostaje zatrzymany przez patrol milicji i pobity. Sprawa nie ma dalszych konsekwencji, bo podczas pobytu fotografa w areszcie zniesiono godzinę milicyjną. Grzegorz stopniowo wywozi swoje rzeczy do mieszkania Matki, a każdy kontakt z żoną kończy się awanturą. Pewnego dnia w kawalerce zastaje Jeana-Paula. Francuz jest ubrany, a pomimo to Ewa zachowuje się tak, jakby została przyłapana in flagranti. Grzegorz w bezsilnej złości wydrapuje na karoserii fiata Kieleckiego napis „ZOMO”. Dociera przesyłka z Hong Kongu. Fotograf ma wreszcie sprzęt. Podczas rozmowy z Fredem deklaruje fotografowanie demonstracji w rocznicę porozumień gdańskich.
Mariusz dostaje wezwanie na przesłuchanie. SB próbuje zastraszyć chłopaka i uczynić zeń tajnego współpracownika. Chłopak sugeruje, iż jest w posiadaniu zdjęć, których publikacja sprawiłaby milicji i SB kłopot, a następnie składa formalne zawiadomienie o pobiciu. Grzegorz wyjeżdża do teściów. Próbują oni pogodzić małżonków. Bez skutku.
Podczas demonstracji 31 sierpnia Grzegorz prosi przypadkowego człowieka (Gość z walizką) o przekazanie naświetlonego filmu. Numer telefonu pisze na kasecie. Wraca na „linię frontu”. Cały czas fotografując, nie ustępuje przed tyralierą ZOMO. Dopiero gdy jeden z milicjantów zamierza się pałką na aparat, osłania cenny sprzęt własnym ciałem. Mariusz przeżywa swoje inwalidztwo tak bardzo, że wyrzuca olympusa za okno. Następnego dnia rano Gość z walizką dzwoni do Ewy. Obiecuje w ciągu pół godziny dostarczyć przesyłkę. Zaraz potem do Ewy dodzwania się Matka. Pyta o Grzegorza. Dzwonek do drzwi. Ewa otwiera bez pytania. Na klatce schodowej stoi w poszarpanym ubraniu Grzegorz, wyciągając dłoń w geście „V”. Kobieta rzuca się na męża z pięściami…
Kolejna małżeńska awantura przechodzi w etiudę z reporterskich zdjęć fotograficznych z ostatniego ćwierćwiecza.