niedziela, 13 maja 2018

Minister Kultury odpowiada Pawlikowskiemu


Kilka dni temu Paweł Pawlikowski udzielił wywiadu francuskiej agencji AFP, w której powiedział o panującej w Polsce „czarnej liście artystów”. Reżyserowi odpowiedział Minister Kultury, który nie zgodził się z tym zarzutem.

Paweł Pawlikowski to dziś na świecie najbardziej rozpoznawany polski reżyser. Jego „Zimna wojna” pokazywana jest w Konkursie Głównym w Cannes i obecnie wymieniana jest w gronie głównych  kandydatów do nagród tegorocznego festiwalu. W wywiadzie dla AFP Paweł Pawlikowski powiedział, że znalazł się czarnej liście populistycznego prawicowego rządu w Polsce i porównał cenzurę w naszym kraju z mrocznymi dniami komunizmu. Pawlikowski przypomniał, że jego „Ida” została zakazana w telewizji publicznej i nie może być pokazywana w polskich instytucjach kultury, które znajdują się poza krajem.

„Film jest na czarnej liście… Obecnie istnieje czarna lista książek, reżyserów teatralnych i filmowców, którzy nie mogą być wspierani” – powiedział Pawlikowski w wywiadzie. „Mam zaszczyt być na tej liście” […] „Wraz z nowym rządem, który przejął pełną kontrolę nad telewizją publiczną, jest tak jak w czasach komunizmu: propaganda w telewizji jest niesamowita”.

Faktem jest, że „Ida” stała się celem ataków prawicowego rządu i wspierających ich mediów. Film oskarżono o to, że negatywnie wpływa na reputację kraju. Pokaz w Telewizji Publicznej poprzedzony został wypowiedziami prawicowych komentatorów.

W rozmowie z AFP Pawlikowskie powiedział, że nie robi filmów politycznych i nie lubi oglądać takich. „Wolę opowiadać historie o postaciach, które mają skomplikowane relacje, ale osadzam ich losy w historycznym i politycznym kontekście” – powiedział reżyser. Już dziś Pawlikowski obawia się, że polscy konserwatyści, będą zarzucać „Zimnej wojnie”, że „nie uwzględnia w wystarczającym stopniu okropności komunizmu”. […] „Każdy film, który nie upraszcza rzeczywistości, będzie miał dziś w Polsce problemy”. […] „Polska przechodzi przez bardzo ideologiczne czasy, w których nowy rząd prawicowy reinterpretuje wszystko w oparciu o dwie bardzo proste kryteria: Wtedy było absolutne zło, a teraz wszystko jest wspaniałe, jesteśmy szlachetnym narodem, komuniści byli straszni”. […] „To nie jest czas na niuanse”.

Wypowiedzi Pawlikowskiego odbiły się szerokim echem w kraju i na świecie. Głos w sprawie zabrał Minister Kultury, profesor Piotr Gliński, który na Twitterze napisał:

„W związku z wywiadem P. Pawlikowskiego w Cannes, informuję, że w Polsce nie ma żadnej czarnej listy artystów, a minister kultury nigdy p. Pawlikowskiego o nic nie oskarżał. W Polsce jest pełna wolność twórcza. Życzę polskim artystom sukcesów w Cannes i nie tylko”.

Na Twitterze pojawił się też inny wpis ministra kultury: "Podobno - to niewiarygodne - wywiad z P. Pawlikowskim i atak na mnie jest manipulacją niemieckiego portalu. Ręce opadają! Tym bardziej, że w marcu wsparliśmy "Zimną wojnę" dodatkowym milionem, by można było dokończyć produkcję".