środa, 9 sierpnia 2017

„Valerian…” słabo w polskich kinach


[BOX OFFICE] Tylko 81 tysięcy widzów obejrzało w pierwszy weekend w polskich kinach najnowszy film Luca Bessona zatytułowany „Valerian i Miasto Tysiąca Planet”. Oczekiwania były większe.

„Valerian i Miasto Tysiąca Planet” to najdroższy europejski film w historii, a jego budżet szacuje się na około 177 mln dolarów (wcześniej 210 mln dolarów). Luc Besson nie będzie narzekał, bowiem budżet zgromadzony został dzięki przedsprzedaży filmu, ale poszczególni dystrybutorzy w krajach takich jak nasz, nie są niestety szczególnie zadowoleni. Włożyli bowiem w zakup filmu znacznie więcej pieniędzy, niż przeciętnie, w dodatku ogromne były dodatkowe koszty promocji. Efekt na poziomie 81 tysięcy widzów to wpływy w granicach 1,5 mln złotych (do podziału na pół z kinami). Można założyć, że dystrybucja końcowa w Polsce i tak wyjdzie na plus, bowiem dojdą jeszcze wpływy ze sprzedaży na innych polach eksploatacji. Myślę jednak, że oczekiwania były większe, jak na najdroższy europejski film w historii, taką promocję, to nazwisko i ten rozmach.

„Valerian…” zanotował start gorszy od „Lucy”, którą obejrzało na starcie 113,9 tysiąca widzów. I jak pisze Box Office'owy Zawrót Głowy gatunek science fiction w Polsce jest bardzo trudny do sprzedania i poza „Gwiezdnymi wojnami” mało komu udaje się odnieść sukces (wyjątkami w ostatnich latach „Interstellar” i „Marsjanin”). Czy na wynik „Valeriana…” wpływ miała pogoda, a może mała rozpoznawalność komiksu, a może napływające zewsząd niestety słabsze od zakładanych oceny filmu? Besson zapewne ostatecznie wygra, bowiem film odniesie sukces we Francji i na wielu rynkach międzynarodowych, ale czy to zaspokoi jego ambicje? Dla mnie nie jest to niestety tak udany film, jaki mógłby powstać. W Polsce „Valerian…” zanotował dopiero 25 otwarcie 2017 roku.

A tymczasem „Dunkierka” zbliża się do oglądalności na poziomie 500 tysięcy widzów i dziś ma już 467 tysięcy zakupionych biletów. Czy uda się pobić osiągnięcie najlepszego filmu Nolana w Polsce? Nie ma takich szans, bowiem „Incepcję” obejrzało 1,088 mln widzów. Ale może uda się pobić wynik filmu „Mroczny Rycerz Powstaje”, który obejrzało 684,5 tysiąca osób.

„Gru, Dru i Minionki” za kilkanaście dni staną się najpopularniejszym filmem 2017 roku w polskich kinach. Na dziś ich wynik to 1,729 mln widzów.

Smutno patrzy się na wynik „Wojny o Planetę Małp”. Po dwóch weekendach film ten obejrzało jedynie 92,4 tysiąca widzów. Lepiej poradził sobie nowy Spider-Man, stając się najpopularniejszym filmem o przygodach Człowieka-Pająka w Polsce (435 tysięcy widzów).