środa, 15 czerwca 2016

Agata Kulesza w Szczecinie i u Pawlikowskiego

Ekipa "Idy" na Oscarach
Wczoraj 14 czerwca w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, przy pełnej sali, odbył się pokaz filmu „Moje córki krowy”, a po nim spotkanie z Agatą Kuleszą, wybitną aktorką pochodzącą z naszego miasta. Szczecińska publiczność zapewne na długo zapamięta ten wieczór. Dowiedzieliśmy się m.in., że aktorka wkrótce spotka się ponownie na planie filmowym z reżyserem „Idy” Pawłem Pawlikowskim.

Pochodząca ze Szczecina Agata Kulesza podkreślała w czasie spotkania, że czuje się szczecinianką mieszkającą w Warszawie i ze swoim rodzinnym miastem związana jest szczególnie mocno. W spotkaniu wzięli udział m.in. rodzice aktorki oraz znajomi i przyjaciele z okresu szkolnego Agaty Kuleszy. Popularna i ceniona gwiazda polskiego kina zachwyciła i porwała szczecińską publiczność bardzo chętnie i żywiołowo odpowiadając na liczne pytania przez 1,5 godziny. Po spotkaniu przez dłuższą chwilę Agata Kulesza podpisywała płyty, rozdawała autografy i rozmawiała z chętnymi w kuluarach Filharmonii, która bardzo fajnie wypadła jako kolejne miejsce pokazów filmowych w Szczecinie. Niestety wygląda na to, że było to jednorazowe wydarzenie tego typu, bowiem nasz flagowy obiekt kulturalny jest miejscem licznych innych wydarzeń i raczej nie znajdzie miejsca dla cyklicznych spotkań z kinem i  gwiazdami filmu. Przyjdzie więc poszukać innej przestrzenie do działań…

Tymczasem okazuje się, że spotkania z gwiazdami mogą zapełnić kilkusetosobową salę Filharmonii bez większych problemów. Dowodem na to wczorajszy wieczór z Agatą Kuleszą, która znakomicie zaprezentowała się w rodzinnym mieście i z pewnością zyskała kolejne dziesiątki oddanych fanów. W czasie trwającego 1,5 godziny spotkania była okazja do wspomnień o Szczecinie, początkach drogi aktorskiej, rodzinie, pracy zawodowej, najważniejszych rolach Agaty Kuleszy i ceremonii rozdania Oscarów, w której „Ida” otrzymywała Nagrodę Akademii. Było wspomnienie Tańca z gwiazdami i tego, jak ważnym był ten program dla jej kariery. Rozmawialiśmy o „Wiedźminie 3”, „Róży”, która jest najważniejszą rolą w filmowym dorobku dla Agaty Kuleszy, ale też oczywiście o „Idzie”, „Moich córkach krowach” i kilku innych przedsięwzięciach z jej udziałem. Okazuje się, że aktorka bardzo chętnie pojawiłaby się gościnnie na deskach szczecińskich teatrów, z jednym ze swoim spektakli z Teatru Ateneum.

I pamiętajcie: takie zdjęcie tylko z góry
Podczas spotkania udało mi się uzyskać małą informację dotyczącą przyszłych planów filmowych Agaty Kuleszy. Okazuje się bowiem, że aktorka zagra w nowym filmie Pawła Pawlikowskiego zatytułowanym „Zimna wojna”. I choć Agata Kulesza nie zdradziła zbyt wiele, to wiadomo już, że nie będzie to główna rola. Nowe przedsięwzięcie twórcy „Idy” wywoła zapewne spore poruszenie. Jak mówił jakiś czas temu reżyser: Chcę opowiedzieć o wielkiej i trudnej miłości przepuszczonej przez młyn historii. Akcja „Zimnej wojny” rozgrywać ma się w Polsce w latach 50-tych i 60-tych, a bohaterami ma być „para, która nie może bez siebie żyć i nie może żyć razem”. Czasy, w których człowiek mierzy się z historią, zazwyczaj wyciągają głębszą prawdę o nas. Poza tym opowiadam o młodych ludziach, a tamtych rozumiem o wiele lepiej niż współczesnych, którzy wyrastają w wirtualnym świecie. Sam wówczas dorastałem, interesuje mnie literatura tego okresu, tam jest wszystko, co karmi moją fantazję – mówił reżyser w wywiadzie dla magazynu Newsweek.

Ja w tym opisie widzę Agatę Kuleszę, a Paweł Pawlikowski zapewne napisał bardzo ciekawą rolę dla tej aktorki. Producentem filmu ma być Opus Film, a nieoficjalnie mówi się, że autorem samodzielnych zdjęć będzie Łukasz Żal, współnominowany za „Idę” do Oscara. Wczoraj „Zimna wojna” została pozytywnie zaopiniowana przez ekspertów PISF i w lipcu zapewne otrzyma wsparcie finansowe.