sobota, 4 czerwca 2016

Polański nie nakręci filmu w Polsce


Roman Polański planuje nakręcenie swojego nowego filmu we Francji, a nie jak wcześniej planowano w Polsce. Zgodnie z informacjami producenta, decyzja ta nie ma nic wspólnego z niedawnymi wypowiedziami polskiego ministra sprawiedliwości.

Sprawa ekstradycji Romana Polańskiego do USA w ostatnich dniach ponownie wywołała wielką burzę w polskich i światowych mediach. Polski minister sprawiedliwości chce doprowadzić do oddania polskiego reżysera amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

Ze względu na lepsze podatki producent Robert Benmussa zdecydował się przenieść realizację filmu o sprawie Dreyfusa do Francji. Trzeba przyjąć taką decyzję realizatorów, choć wiadomo, że Polański bardzo chciał nakręcić swój film w Polsce. Dla naszej kinematografii byłaby to na pewno wielkie wyróżnienie. Nic z tego nie wyjdzie, choć zapewne polscy producenci ciągle są zaangażowani w ten projekt.

W oficjalnym komunikacie Robert Benmussa powiedział, że produkcja przeniesiona zostaje do Francji ze względów na stworzenie nowej 30 procentowej ulgi podatkowej, a nie z powodu prawnych problemów Polańskiego. Decyzja o przeniesieniu produkcji do Francji zapadła miesiąc temu.

Na razie nie wiadomo kiedy ruszą zdjęcia do filmu Polańskiego, ale premiera ustalona jest na 2017 rok. Scenariusz napisał Robert Harris, na podstawie własnej powieści. Bohaterem historii jest Albert Dreyfus, oficer wojsk francuskich żydowskiego pochodzenia, który został na przełomie XIX i XX wieku uwięziony i oskarżony o zdradę. Sprawa ta miała antysemicki podtekst i jest jedną z największych hańb w historii francuskiego wymiaru sprawiedliwości.