czwartek, 19 marca 2015

Fraglesi w kinie!


W latach 80-tych ja i moi rówieśnicy zachwycaliśmy się nie tylko Muppetami. Przebojem wśród młodych Polaków byli też Fraglesi. Obie serie i wszyscy ci bohaterowie powstali w firmie Jima Hensona. Skoro do kin powróciły z sukcesem Muppety, to dlaczego nie spróbować z Fraglesami? Film kinowy pt. "Fraggle Rock" powstanie pod czujnym okiem Josepha Gordona-Levitta. Bardzo to fajna wiadomość.

O możliwości nakręcenia filmu kinowego o Fraglesach mówi się od lat. Dla wielu fanów to wiadomość bardzo radosna, a udział w projekcie utalentowanego młodego aktora dobrze wróży temu projektowi. Joseph Gordon-Levitt jest obecnie bardzo zajęty na planie filmu o Edwardzie Snowdenie, w planach ma też nakręcenie komiksu "Sandman", a przecież w tym roku chodził też będzie po linie pomiędzy WTC.

Jeden z najfajniejszych seriali mojej młodości zadebiutował w 1983 roku i emitowany był przez pięć sezonów w ponad 80 krajach. Głównymi bohaterami są Gobo, Wembley, Boober, Mokey i Red. Mieszkają w labiryncie podziemnych tuneli we wspaniałej bajkowej krainie, którą oprócz Fraglesów zamieszkuje także rodzina olbrzymich Gorgów oraz Duzersi - malutkie istoty, których pasją i sensem życia jest budownictwo. Fraglesi pracują 30 minut tygodniowo, poza tym bawią się, śpiewają, urządzają konkursy. Ale w ich świecie czyhają też na nich różne niebezpieczeństwa. Wrodzony spryt i pogoda ducha sprawiają, że ze wszelkich przygód zawsze udaje im się wyjść bez szwanku. Fascynuje ich również zewnętrzny świat dziwnych stworzeń zwanych ludźmi, z którego relacje przesyła regularnie Wój Matt Podróżnik. Oprócz dobrej zabawy, śmiechu i wspaniałej muzyki, serial uczy młodych widzów tolerancji i życia w harmonii z ludźmi, którzy są od nich inni.