wtorek, 17 marca 2015

Stephen King widział "Crimson Peak" del Toro


Będąc słynnym autorem horrorów Stephen King ma sporo przywilejów. Jednym z nich jest możliwość oglądania bardzo przedpremierowo wielu hollywoodzkich filmów. Pisarz i jego syn Joe Hill mogli zobaczyć już "Crimson Peak. Wzgórze krwi" w reżyserii Guillermo del Toro. Ich opinia obiegła już świat.

Film "Crimson Peak. Wzgórze krwi" to horror mistrza grozy Guillermo del Toro, odpowiedzialnego za takie filmy jak "Labirynt fauna" oraz "Hellboy". W rolach pierwszoplanowych gwiazdy kina Tom Hiddleston, Jessica Chastain, Charlie Hunnam oraz Mia Wasikowska. Po rodzinnej tragedii młoda pisarka (Mia Wasikowska) trafia do mrocznego domu, którego ściany pamiętają duchy przeszłości, a jej nowy mąż – sir Thomas Sharpe (Tom Hiddleston) nie jest tym, za kogo się podawał. Rzecz dzieje się w mrokach XIX wieku, w zimnym, górzystym hrabstwie Kumbria.

Reżyser nazywa swój film "klasyczną gotycką opowieścią o duchach" i dziś już wiadomo, że klimat ten odpowiada Stephenowi Kingowi. Pisarz jest zachwycony filmem, podobnego zdania jest jego syn.

Pod adresem twórców na Twiterze obaj pisarze wymieniali się gorącymi ocenami filmu. Czytamy tam m.in.: "Crimson Peak jest najpiękniejszy ze wszystkich horrorów", "Cudowny walc przez terytorium Daphne Du Maurier", "Wspaniały i tak cholernie przerażający". King napisał jeszcze: "Crimson Peak zelektryzował mnie w ten sam sposób, jak zrobił to Sam Raimi w Evil Dead, gdy zobaczyłem go po raz pierwszy".

Zła wiadomość jest taka, że na premierę filmu w kinach widzowie będą musieli poczekać aż do 16 października. "Crimson Peak. Wzgórze krwi" będzie pokazywane w amerykańskich kinach IMAX, co jak na horror nie jest zbyt często praktykowane. Wielkie ekrany spotęgują przerażenie. (dla www.stopklatka.pl)