sobota, 14 marca 2015

Historia! "Obywatel Kane" w zamku Hearsta


W piątku doszło do historycznego wydarzenia. Film Orsona Wellesa "Obywatel Kane" został pokazany na Zamku Hearsta. Na pokaz tutaj film czekał 74 lata.

"Obywatel Kane" była historią słynnego magnata prasowego o politycznych aspiracjach. Wszyscy doskonale wiedzieli, że Welles sięgnął do biografii żyjącego Williama Randolpha Hearsta. Bogaty wpływowy wydawca postanowił zniszczyć krytykujący go film (oraz jego kochankę), co na szczęście mu się nie udało. Wielkie zmagania Hearsta i Wellesa to dziś historia Hollywood.

Dziś rodzina Hearsta inaczej patrzy na słynny film i nie odmawia mu wielkiego uznania. W piątek 13 marca doszło do znaczącego wydarzenia. "Obywatel Kane" został pokazany na słynnym Zamku Hearsta, w miejscu które było też bohaterem samego filmu i nazywało się tam Xanadu. Jest coś symbolicznego w tym wydarzeniu.

Pokaz "Obywatela Kane'a" był bardzo ekskluzywny. Wzięło w nim udział jedynie 60 osób, a bilet kosztował 1000 dolarów. Jak donoszą osoby, które wzięły udział w seansie, czuć było w jego trakcie "ducha Hearsta". W pokazie uczestniczył też Ben Makiewicz, wnuk Hermana Mankiewicza, który za scenariusz do "Obywatela Kane'a" otrzymał Oscara.

Pokaz był częścią festiwalu San Luis Obispo International Film Festival, który odbywa się od 21 lat, a  od 2012 roku wspierany jest przez rodzinę Hearsta. Wnuk Williama Randolpha Hearsta, Steven Hearst, zgodził na pokaz filmu w Zamku, w centrum udostępnionym powszechnie dla zwiedzających. Już kilka lat temu Steven Hearst powiedział, że minęło już wystarczająco dużo czasu w życiu jego rodziny, aby potwierdzić artystyczną wartość filmu.

W tym roku mija 100 lat od urodzin Orsona Wellesa i 30 rocznica jego śmierci.
(na podstawie Variety)