wtorek, 28 kwietnia 2015

Nie żyje Andrew Lesnie. Śródziemie jest smutne


W wieku 59 lat zmarł na atak serca Andrew Lesnie, bliski współpracownik Petera Jacksona, znakomity autor zdjęć filmowych, zdobywca Oscara.

Andrew Lesnie współpracował z Peterem Jacksonem przy wszystkich filmach, od  czasu realizacji "Władcy Pierścieni: Drużyny Pierścienia". Stał się więc ten operator jednym z najbliższych współpracowników reżysera przy opowieściach rozgrywających się w Śródziemiu - "Władcy Pierścieni" oraz "Hobbita", a z Jacksonem pracował też przy "King Kongu" i "Nostalgii anioła".

Andrew Lesnie pochodzi z Australii i z tamtejszym kinem wiąże się głównie jego kariera. Na początku kariery pracował przy filmach krótkich oraz w telewizji, między innymi przy legendarnym serialu "The Delinquents" oraz głośnym "The Rainbow Warrior Conspiracy". Światu zaprezentował swoje umiejętności wraz z filmem "Babe – świnka z klasą", który okazał się wielkim kasowym sukcesem i przyniósł twórcom Oscara za efekty specjalne. To właśnie dzięki temu filmowi Andrew Lesnie został zatrudniony przy realizacji "Władcy Pierścieni", towarzysząc jej przez wiele lat. Za wszystkie trzy części Andrew Lesnie otrzymał nominacje do Oscara w kategorii Najlepsze Zdjęcia, a statuetkę Akademii Filmowej zdobył za "Powrót Króla".

Hollywood upominało się o tego twórcę, a Andrew Lesnie pracował przy m.in. filmach: "Jestem legendą",  "Ostatni władca wiatru", "Geneza planety małp". Chwilę potem rozpoczęła się kilkuletnia produkcja trzech części "Hobbita", czyli powrót twórcy do Środziemia.

Ostatnim filmem, do którego Andrew Lesnie zrealizował zdjęcia jest "Źródło nadziei", debiut reżyserski Russella Crowe'a. Słynny aktor napisał na Twitterze, że jest zasmucony wiadomością o śmierci Andrew Lesnie. Jak wielu uważał go bowiem za "mistrza światła i geniusza".