poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Zmarł Fyvush Finkel, aktor niezapomniany


W wieku 93 lat zmarł w swoim domu na Manhattanie Fyvush Finkel, amerykański aktor o żydowskich korzeniach, z czego zresztą korzystał perfekcyjnie w swojej twórczości.

Szerokiej publiczności doskonale i najlepiej znany z roli w serialach „Gdzie diabeł mówi dobranoc” oraz „Boston Public”. Przez większość swojej kariery Fyvush Finkel związany był nowojorskim teatrem żydowskim.

W latach 60-tych występował w „Skrzypku na dachu”, gdzie wcielał się w role karczmarza. W 1981 roku przypadła mu rola Tewje w innej wersji tej słynnej opowieści. Ról w teatrach nowojorskich było znacznie więcej. Warto jednak pamiętać, że na scenie występował już w wieku 9 lat, jako piosenkarz, tancerz i komik. Jedną z pierwszych ról w telewizji zagrał w serialu „Kojak” w 1977 roku.

Na dużym ekranie ważną rolę zagrał u Sidneya Lumeta w „Q & A”, gdzie zagrał skorumpowanego adwokata. Role, które warte są zapamiętania zagrał też w filmach: „Poważny człowiek” u braci Coen, „Nixon” Olivera Stone’a, „Pieniądze albo miłość”. W sumie niewiele kinowych ról, ale aktor którego nie można było na ekranie przegapić. Jego ostatnia rola to Max w filmie „Game Day”, który czeka jeszcze na swoją premierę.

Popularność przyniosły mu głównie występy w telewizji, z czego udział w pamiętnym serialu „Gdzie diabeł mówi dobranoc”  był wielkim sukcesem, uczynił z niego gwiazdę i przyniósł mu nagrodę Emmy oraz nominację do Złotego Globu. Z takim humorem i sposobem życia będzie później utożsamiany. Kolejna pamiętana rola w serialu to Harvey Lipschultz w „Boston Public”.