środa, 3 sierpnia 2016

Jerzy Kapuściński szefem Studia Munka


Nowym dyrektorem Studia Munka został Jerzy Kapuściński. Pod rządami tego cenionego producenta świetnie radziło sobie Studio Kadr oraz Program 2 TVP. To może znacznie polepszyć, niezłą do tej pory, sytuację w Studiu Munka. Świetny wybór!

Jerzy Kapuściński po ośmiu latach powrócił do Studia Munka (inicjatywa Stowarzyszenia Filmowców Polskich), które wraz z m.in. Jackiem Bromskim zakładał kilka lat temu. Pierwszym dyrektorem był Dariusz Gajewski, który pełnił tę funkcję od 2008 roku.

Szefowie Studia Munka są zadowoleni z dotychczasowej działalności, a jako przykład podają „Królewicza Olch” i „Fale”, które zakwalifikowały się do Konkursu Głównego festiwalu w Gdyni.

W ciągu 10 lat istnienia w Studiu Munka i działającym w jego ramach Programie „30 minut” powstało około 100 filmów. Do tego pamiętać należy o filmach realizowanych w ramach programu „Pierwszy Dokument” i „Pierwsza Animacja”. Bez wątpienia Studio Munka to kuźnia talentów, miejsce realizacji wielu świetnych krótkich metraży i kilku udanych długich filmów.

- Od początku istnienia celem Studia Munka, było umożliwienie młodym twórcom filmowym realizacji debiutów zarówno krótko- jaki pełnometrażowych. Ta idea nie zmieniła się do dziś. W tym sensie chciałbym wrócić do korzeni, ale równocześnie poszerzyć listę jego beneficjentów. Chciałbym, aby ten projekt był adresowany do najzdolniejszych absolwentów szkół artystycznych, czyli nie tylko (jak było do tej pory) filmowych, ale także plastycznych i teatralnych – podkreślił Jerzy Kapuściński, a ja cytuję za Portalem Filmowym wypowiedź z festiwalu Dwa Brzegi.