czwartek, 18 sierpnia 2016

Prawica atakuje festiwal w Gdyni. Czas na przejęcie?


Jeden z czołowych prawicowych publicystów zarzucił dyrektorowi artystycznemu festiwalu w Gdyni upolitycznienie tego filmowego wydarzenia. Powodem takiego stanu rzeczy ma być brak w konkursach filmów „Historia Roja” i „Obce ciało”. Czy to początek walki o fotel nowego dyrektora? Trzyletnia kadencja Michała Oleszczyka kończy się po tegorocznym festiwalu w Gdyni.

Prawicowy dziennikarz Piotr Zaremba napisał, że decyzja o niezakwalifikowaniu tych filmów do konkursu to „decyzja polityczna, a nie artystyczna”. Doszło do wymiany zdań, w której Michał Oleszczyk napisał m.in.: - Pan sugeruje, by filmy otrzymywały "punkty za pochodzenie" w związku z podejmowanymi przez nie tematami. Mnie kojarzy się to z socrealizmem i niestety, myślę, że Żdanow gdzieś tam teraz w siódmym kręgu piekła zaciera ręce, ciesząc się, że propagowaną przezeń logikę myślenia podziela obecnie nie kto inny, jak wybitny publicysta polskiej prawicy. Piotr Zaremba pisze m.in., że filmy te poruszają tematy, które nie są akceptowane przez dużą część naszego liberalno-lewicowego establishmentu. Pan oczywiście może twierdzić, że Panu te filmy nie odpowiadają z powodów artystycznych. A ja mam prawo twierdzić, że poglądy ideowo-polityczne Pana, jurorów, publiczności, mają tu zasadnicze znaczenie, o czym przekonywała mnie treść niemal wszystkich recenzji.  Doszło do wymiany zdań pomiędzy oponentami, w których Oleszczyk przytaczał dowody na to, że kino o bohaterskich Polakach znajdowało się w Gdyni. Zaremba dopytywał się o przyczynę pominięcia „Historii Roja”, na co Oleszczyk napisał, że jest to po prostu film nieudany, a Żołnierze Wyklęci zasługują na lepsze kino.

Po tej wymianie zdań na profilu dyrektora festiwalu w Gdyni rozpoczęła się ostra dyskusja, do której włączyły się osoby trzecie. Polemika przybrała nieprzyjemny charakter (pisze o tym Michał Oleszczyk w komentarzu do tej informacji*) i w związku z tym dyrektor festiwalu w Gdyni zdecydował się na usunięcie wątku dyskusji. „Kończę z Facebookiem jako forum wymiany myśli o charakterze choćby odrobinę politycznym” – napisał na swojej ścianie.

Oleszczyk zasugerował też Zarembie startowanie na dyrektora festiwalu w Gdyni. „Zobaczy Pan, jaka to ciężka, absorbująca i odpowiedzialna praca -- i jak trudne wiążą się z nią wybory. Coś mi mówi, że ma Pan ogromne szanse taki konkurs wygrać -- czemu nie spróbować...?”.

***

I tutaj Michał Oleszczyk przesadził. Zachęcanie Zaremby do kierowanie najważniejszym festiwalem polskich filmów uważam za nieodpowiednie, nawet jeśli była w tym odrobina ironii. Oczywiście mam spore obawy o przyszłość tej imprezy, a w tym roku kończy się trzyletnia kadencja Michała Oleszczyka. I robi się bardzo niebezpiecznie, bowiem atak ten może mieć z tym wiele wspólnego. Próba zdyskredytowania Oleszczyka jest przerażająco niefajna (a cisną się na usta mocniejsze słowa). Nie wiadomo też jak decydenci polskiego kina ustosunkują się do tego ataku i czy staną po stronie Michała Oleszczyka. Sporo do powiedzenia w tej sprawie będzie miał Minister Kultury, dyrektor PISF, prezes SFP, cały Komitet Organizacyjny Festiwalu. Czy uda się uratować Festiwal w Gdyni przed upolitycznieniem? Środowisko filmowe stanie niedługo przed znaczącymi wyborami, przed trudnymi decyzjami.

Dla przypomnienia, KOMITET ORGANIZACYJNY festiwalu w Gdyni to:

Magdalena Sroka
Przewodnicząca Komitetu
Dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej

Karol Kościński
Dyrektor Departamentu Własności Intelektualnej i Mediów
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Jacek Bromski
Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich

Beata Jaworowska
Zastępca Dyrektora Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego

Włodzimierz Grzechnik
Naczelnik Wydziału Kultury Urzędu Miasta Gdyni

Wojciech Hoflik
Przedstawiciel TVP S.A.

Michał Kozicki
Prezes HBO Polska

Agnieszka Odorowicz
Członek Komitetu

Leszek Kopeć
Dyrektor Festiwalu

Michał Oleszczyk
Dyrektor Artystyczny Festiwalu

* Informacja na blogu o przebiegu dyskusji została zaaktualizowana