niedziela, 21 sierpnia 2016

Porażka „Ben-Hura”. Superbohaterowie wciąż na topie


W amerykańskim box office pojawiły się trzy ciekawe nowe filmy, ale żaden z nich nie odniósł znaczącego sukcesu. O wielkiej porażce można mówić w przypadku filmu „Ben-Hur”. Po raz trzeci na szczycie zestawienia „Legion samobójców”.

„Ben-Hur” kosztował prawie 100 mln dolarów więc weekendowe wpływy na poziomie 11,4 mln dolarów uznać należy za bardzo niesatysfakcjonujące. Do tego doliczyć należy 10 mln dolarów z rynków międzynarodowych. Wciąż mało…

Na szczycie po raz trzeci znalazł się „Legion samobójców”, który zanotował tym razem ponad 50 procentowy spadek zainteresowania. Przełożyło się to na weekendowe wpływy sięgające 20,7 mln dolarów, a od premiery kwota wyniosła już 262,3 mln dolarów. Poza USA wpływy przekroczyły już 300 mln dolarów. Globalnie film zarobił w sumie 572,7 mln dolarów. Lepiej na świecie radzi sobie animacja „Sekretne życie zwierzaków domowych”, która uzbierała już 674 mln dolarów.

Drugie miejsce w USA zajmuje animacja dla dorosłych „Sausage Party”, która przyniosła 15,3 mln dolarów i od premiery ma już 65,9 mln dolarów. Na trzecim miejscu zadebiutował film „Rekiny wojny”, który przyniósł 14,3 mln dolarów (do tego 6,5 mln dolarów z rynków zagranicznych). To nie jest duże osiągnięcie, jak na film autora „Kac Vegas”, ale też budżet to jedynie 50 mln dolarów. Na czwartym miejscu zadebiutowała bardzo chwalona animacja poklatkowa „Kubo and the Two Strings”, która zarobiła 12,6 mln dolarów.