sobota, 22 lipca 2017

Przyszłość „Obcego” zagrożona. No i dobrze!


Przed premierą filmu „Obcy: Przymierze” Ridley Scott zapowiedział realizację kolejnych części tego cyklu. Miał już nawet tytuł trzeciego prequela, który w kinach pojawić miał się jako „Alien: Awakening”, a przecież planował jeszcze kilka kolejnych odsłon. Dziś plany te stoją pod dużym znakiem zapytania. I słusznie…

Pisałem o tym już na blogu i wspomnę ponownie, „Obcy: Przymierze” to najsłabszy z odcinków cyklu „Obcy”, a Ridley Scott zaliczył katastrofalną wpadkę. Dobrze byłoby, aby twórca ten nie kręcił już kolejnych odcinków i przestał sprzedawać widzom te absurdalne pomysły niszczące legendę całej serii. Podobnego zdania jest chyba studio Fox, które stoi przed ważnymi decyzjami, co do przyszłości cyklu.

W 2012 roku „Prometeusz” zebrał wiele niepochlebnych opinii, ale potrafił na całym świecie przynieść ponad 400 milionów dolarów wpływów. Kosztujące około 100 mln dolarów „Przymierze” przyniosło jakieś 232 mln dolarów wpływów, a więc prawie połowę tego co poprzednik. Drastyczny spadek zainteresowania. Dostrzega to studio Fox, które nie podjęło ostatecznej decyzji, co do przyszłości „Obcego”.

Testem dla Ridleya Scotta będą dwa projekty filmowe szykowane dla studia Fox. Najpierw będzie to „All the Money in the World”, a potem “The Cartel”. Od ich przyjęca wiele zależy, ale też od relacji Scotta z Foxem. Jeśli będą pomyślne, reżyser może otrzymać szansę na kolejnego „Obcego”, który nie kosztował przecież tak wiele…

Wkrótce pojawi się wydanie Blu-ray “Obcego: Przymierze”, które zawierać ma wiele minut niepublikowanych materiałów dotyczących tego filmu. Czy można w ogóle jeszcze uratować „Przymierze”? Nie sądzę…