piątek, 3 lutego 2017

„Jestem mordercą” w sieci. Orły w kłopocie


Producent filmu „Jestem mordercą” przekazał organizatorom Polskich Nagród Filmowych Orły 2017 kopię swojej realizacji, z przeznaczeniem dla członków Polskiej Akademii Filmowej, którzy głosują na te nagrody. Niestety kopia filmu wyciekła z zabezpieczonego serwisu vod.pl w Onecie i trafiła na rynek piracki. Producenci zgłosili sprawę do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Sprawa jest zastanawiająca, ale wydaje się, że dzięki temu zajściu powinno być nieco łatwiej niż zazwyczaj namierzyć przeciek do internetu, sprawdzić drogę kradzieży i przeciwdziałać takiej działalności na przyszłość. Jak opisuje sprawę producent filmu „Jestem mordercą” 6 stycznia, w ciągu zaledwie kilku godzin od przekazania kopii Onetowi nieznani sprawcy dokonali 34 prób włamania na serwery portalu, zanim jeszcze dostęp do filmu uzyskali członkowie Polskiej Akademii Filmowej. Warto też wiedzieć, że film nie ma jeszcze zaplanowanej daty premiery na DVD.

Jak czytam w „Wirtualnemedia.pl” - W tym czasie o fakcie przekazania kopii filmu wiedzieli wyłącznie producent filmu, jego dystrybutor i osoby odpowiedzialne za organizację przeglądu w Grupie Onet. W chwilę po włamaniach piracka kopia filmu krążyła już w sieci - relacjonuje RE Studio. Firma natychmiast poinformowała o tym Dariusza Jabłońskiego, prezesa Niezależnej Fundacji Filmowej i zażądał od Grupy Onet natychmiastowego usunięcia kopii filmu z serwerów wydawcy. Producent zawiadomił o tej sprawie Prokuraturę Okręgową w Warszawie. - Liczymy, że w toku postępowania wyjaśnione zostaną wszystkie okoliczności sprawy, a winni zostaną ukarani. Wierzymy, że wyniki tego postępowania będą mogły być wykorzystywane w celu wzmocnienia ochrony wysiłków kreatywnych i finansowych polskich filmowców - stwierdza firma.

Jak ta sprawa ma się dla Orłów? Nie wszyscy członkowie Polskiej Akademii Filmowej mieli możliwość obejrzenia filmu „Jestem mordercą” drogą internetową, a jak zaznacza producent „stwarza to precedens nierównych szans wszystkich kandydatów”. I zapewne w przypadku znaczącej nieobecności filmu na liście zbliżających nominacji, fakt ten zostanie wykorzystany jako argument na niekorzyść Orłów.