poniedziałek, 27 lutego 2017

Zmarł Bill Paxton


Wczorajsze Oscary nieco zachwiały moją pracą. Oczywiście odnotowałem tą smutną wiadomość, a dziś przekazuje ją na blogu. W wieku 61 lat zmarł aktor Bill Paxton, który próbował swoich sił jako reżyser. Zagrał w kilku znaczących filmach mojej „młodości”.

Przede wszystkim to oczywiście Hudson z filmu „Obcy – decydujące starcie”, ale też współczesny poszukiwacz skarbów z „Titanica” i niezbyt rozgarnięty podrywacz w „Prawdziwych kłamstwach” – a wszystko to są filmy Jamesa Camerona, u którego zresztą pojawił się też w pamiętnej scenie w „Terminatorze”.

Tych pamiętanych ról Paxtona było więcej, a był czas że grał w najważniejszych amerykańskich filmach. Był gwiazdą „Twistera”, zagrał w drugim planie w „Apollo 13”, był  w obsadzie „Tombstone” i „Predator 2”. Reżyserował, z czego warto pamiętać o „Ręce Boga”, ale już „The Greatest Game Ever Played” się mu nie udało. W ostatnich latach skręcił w kierunku telewizji. Był gwiazdą i zdobył kilka nominacji do Złotych Globów za „Trzy na jednego”. Zagrał udaną rolę w miniserialu „Hatfields & McCoys” i w końcu ostatnio w telewizyjnej wersji „Dnia próby”, który na antenie zadebiutuje w tym miesiącu.

Bill Paxton zmarł w niedziele w wyniku komplikacji po operacji serca.