niedziela, 31 lipca 2016

„Jason Bourne” już ma 100 mln dolarów


[BOX OFFICE] W kinach na świecie zadebiutował najnowszy film, którego bohaterem jest Jason Bourne. Dla serii to jeden z najlepszych startów.

Opłacił się powrót Matta Damona do słynnej postaci. W weekend otwarcia w USA film przyniósł 60 mln dolarów i bez trudu zajął pierwsze miejsce w box office. Z całej serii lepiej wystartowała jedynie „Tożsamość Bourne’a”, która zarobiła na starcie 69 mln dolarów. Na świecie „Jason Bourne” też poradził sobie dobrze. Pokazywany na 56 rynkach przyniósł 50 mln dolarów i globalnie weekend premierowy filmu to 110 mln dolarów wpływów. „Jason Bourne” kosztował 120 mln dolarów. Mężczyźni stanowili w USA 55 procent widowni, a 60 procent widowni to osoby powyżej 35 roku życia.

Drugą ważną premierą w amerykańskich kinach była komedia „Złe mamuśki”. Otwarcie na poziomie 23,4 mln dolarów uznano za dobre, jest to bowiem komedia, która otrzymała wysoką kategorię wiekową (R) i kosztowała około 20 mln dolarów. Wystarczyło do zajęcia 3 miejsca, tuż za „Star Trek: w nieznane”, który w drugi weekend zarobił 24 mln dolarów, a od premiery uzbierał w USA 105,7 mln dolarów.

Trzecią dużą premierą był thriller „Nerve”, który w weekend przyniósł 9 mln dolarów, a od premiery w środę 15 mln dolarów. Za chwilę osiągnięty będzie budżet filmu, który wyniósł 20 mln dolarów.

Idą „łeb w łeb” filmy „Kiedy gasną światła” oraz „Epoka lodowcowa: Mocne uderzenie”. Po zeszłotygodniowym debiucie filmy straciły po 50 procent widzów, zarobiły po 10 mln dolarów i mają od premiery po 42 mln dolarów. Różnica dotyczy tylko budżetów. Horror kosztował 5 mln dolarów, a animacja 105 mln dolarów.

Do 300 mln dolarów zbliża się wynik animacji „Sekretne życie zwierzaków domowych” w USA. „Ghostbusters” w USA w weekend przekroczył 100 mln dolarów.

Wystartował w ponad 500 kinach najnowszy film Woody’ego Allena. Wynik z weekendu to 2,25 mln dolarów.