środa, 20 lipca 2016

Odeszła legenda amerykańskiej komedii


W wieku 81 lat zmarł Garry Marshall, amerykański reżyser i scenarzysta, jeden z najwybitniejszych twórców amerykańskiej komedii telewizyjnej i kinowej. Twórca m.in. „Pretty Woman”.

Ale Garry Marshall to twórca znacznie wykraczający poza „Pretty Woman”. Jego wpływ na amerykańską komedię jest ogromny, tak w telewizji, jak i w kinie.

Bo to właśnie telewizja była dla niego trampoliną do sławy i popularności. Tworzył on przełomowe komedie amerykańskie, które przyciągały ogromne liczby widzów, przez lata będąc na szczycie najpopularniejszych programów telewizyjnych. „Happy Days”, “The Odd Couple”, “The Dick Van Dyke Show”, “Laverne & Shirley” i “Mork & Mindy”.

Kino to 18 wyreżyserowanych przez niego filmów, z których „Pretty Woman” zapewne uczyniła go nieśmiertelnym. Po drodze nakręcił kilkanaście mniej lub bardziej popularnych komedii, z których ostatnią jest „Dzień matki” (jeszcze do znalezienia w polskich kinach). Widzowie oglądali w kinach jego m.in.: „Sylwester w Nowym Jorku”, „Twardą sztukę”, „Pamiętnik księżniczki”, „Uciekającą pannę młodą”, „Frankie i Johnny”, „Wariatki”, „The Flamingo Kid”.

Garry Marshall występował także jako aktor w m.in.: “Brooklyn Nine-Nine”, “Hot in Cleveland”, “Louie” i “Two and a Half Men”. W sumie zagrał takich ról blisko 80, ale zazwyczaj były to małe role lub gościnne występy. Był też ważną postacią teatru. PO PROSTU KLASYK!