czwartek, 21 lipca 2016

Łódź traci kolejny festiwal. Cinergia zawieszona


Miałem okazję w zeszłym roku obserwować z bardzo bliska XX Forum Kina Europejskiego „Cinergia” w Łodzi. To duża i zacna impreza, którą odwiedzają świetni goście i liczna publiczność. To także znakomity repertuar i program, za którym stoi Mariola Wiktor, a całość organizuje Sławek Fijałkowski. Jakże było moje zdziwienie gdy pojawiła się informacja, że tegorocznej edycji Cinergii prawdopodobnie nie będzie.

„Cinergia” to najstarsza filmowa impreza w Łodzi. To wydarzenie poświęcone budowaniu tożsamości kinematograficznej naszego kontynentu. Ciekawostką jest to, że „Cinergia” miał pierwszą w Polsce festiwalową stronę www (można ją zobaczyć tutaj), a faktem jest, że cieszyła się dużym zainteresowaniem mieszkańców Łodzi. Przez lata odwiedziło ją wielu zacnych gości, m.in.: John Malkovich, Peter Greenaway, Agnieszka Holland, István Szabó, Andriej Konczałowski, Marta Meszaros, Petr Zelenka, Otar Joseliani, Siergiej Łoźnica, Jaco von Dormael, Lech Majewski, Ferzan Ozpetek, Tinto Brass, Kasia Smutniak, w zeszłym roku Mika Kaurismaki, a do tego niezliczone grono przedstawicieli polskiego kina.

W ostatnich latach filmowa Łódź straciła kilka bardzo ciekawych imprez. Najważniejszą z nich był oczywiście Camerimage, ale nie ma już w tym filmowym mieście także takich wydarzeń, jak m.in.: Festiwal Animacji „Reanimacja”, muzyczno-filmowy Targowa Street Festival, Festiwal Muzyki Filmowej, Se-ma-for Film Festival. Łódź zyskała za to, przeniesiony z Poznania, Transatlantyk na organizację którego miasto wydało podobno 4,5 mln złotych. Dla porównania, jak pisze „Dziennik Łódzki”, festiwal „Cinergia” otrzymał w zeszłym roku od miasta 330 tysięcy.

Kasa miasta (każdego) ma swoje ograniczenia i wiadomo, że nie dla wszystkich zainteresowanych starczy odpowiednich środków. Problem z „Cinergią” polega na tym, że władze miasta od lat obiecują podpisanie długoterminowej umowy z organizatorami, ale wciąż takich dokumentów nie ma. Za to nowy łódzki festiwal takie gwarancje otrzymał. Czy rzeczywiście obie te zacne imprezy dzieli aż taka przepaść? Warto zajrzeć do programu „Cinergii 2015” i tegorocznego Transatlantyka.

Nie dziwię się więc Stowarzyszeniu Łódź Filmowa, że zdecydowało się zawiesić tegoroczną edycję „Cinergii”. Brak i niedostatki budżetowe są bardzo widoczne, sponsor tytularny Orlen nie przedłużył jeszcze umowy, do planowanego terminu festiwalu pozostało niewiele czasu. Festiwal, który realizujemy od 1992 roku zawieszamy z przyczyn finansowych, brak spiętego budżetu, umowy wieloletniej, która mogłaby spowodować jego stabilizacje jest podstawą, bez której nie może rozwijać się żaden projekt kulturalny o zasięgu międzynarodowym. Wielu naszych gości zapraszamy i umawiamy z kilkuletnim wyprzedzeniem, nie mając pewności, czy będzie nas stać potem z ich zaproszeniem – powiedział blogowi „Spór w kinie” Sławomir Fijałkowski, prezes Stowarzyszenia Łódź Filmowa. Żegnamy się z naszymi widzami w poczuciu  sensownie wykonanej, potrzebnej i ważnej pracy - dodał Fijałkowski.

Czy interwencja Ministerstwa Kultury pomoże w rozwiązaniu sprawy? Na razie resort apeluje o przemyślenie decyzji. I mam nadzieję, że na myśli ma wszystkie strony zaangażowane w tę sprawę.