czwartek, 8 czerwca 2017

43. FWK (dzień 2). Mocna „Twarz” i średnia „Volta”


Drugi dzień 43. Forum Wokół Kina to pierwszy publiczny pokaz najnowszego filmu Juliusza Machulskiego zatytułowanego „Volta”. Mnie zdecydowanie bardziej zaciekawiły jednak fragmenty filmu Małgorzaty Szumowskiej pt. „Twarz”. Odbył się też pokaz „Dwóch koron”.

Dla mnie, ale też wielu innych uczestników FWK, dzień rozpoczął się od prezentacji Filmwebu zatytułowanej „Kim jest polski widz kinowy?”. Badanie to zostało zrealizowane na zlecenie najpopularniejszego polskiego portalu filmowego, w dziesięciu kinach sieci Multikino, na grupie 500 osób. Filmweb bada w ten sposób preferencje kinowe swoich widzów, ale przede wszystkim sprawdza, czy ciągle jest najlepszy i najważniejszy. Mam więc niedosyt po tej prezentacji, bo w większości służyła podkreśleniu, jak ważny i popularny jest ten portal. Na szczęście, można było z badania wyciągnąć wiele innych informacji. Oto kilka z nich:

- rośnie wiek widza kinowego. Osoby w przedziale wiekowym 31-40 lat stanowią 22 procent widowni w polskich kinach (dla porównania w 2011 roku było to 13 procent)
- jest też więcej w kinach pracowników umysłowych, których odsetek wynosi 23 procent, w porównaniu do 16 procent w 2011 roku
- zmniejsza się zainteresowanie kinem studentów
- 34 procent widzów wiele razy zakupiło bilety kinowe w internecie
- najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze kina jest sytuacja finansowa widza (71 proc.), bliskość miejsca (57 proc.). Duże znaczenie ma też klimat kina (28 proc.)
- 19 proc. badanych kupuje oryginalne nośniki DVD/BD, a 20 proc. korzysta z VOD

Badanie było zdecydowanie większe, a szersza analiza  jego wyników ma się pojawić w internecie w niedługim czasie.

Kolejnym wydarzeniem dnia była prezentacja filmu „Dwie korony”, który poświęcony jest postaci świętego Maksymiliana Kolbego. Jest to fabularyzowany dokument, niestety zrealizowany bardzo przeciętnie, ale mogący z pewnością zainteresować widza religijnego. Na co wskazuje sukces filmu „Zerwany kłos”. W obsadzie filmu pojawił się w niewielkiej roli Cezary Pazura, ale główną rolę zagrał Adam Woronowicz. Bardzo to archaicznie wyglądająca realizacja, która zabiera nas w podróż do Rzymu, Niepokalanowa czy Nagasaki, a kończy się jak wiadomo w Auschwitz.

Firma M2 Film zaprezentowała swoją ofertę na najbliższe miesiące. Ja czekam najbardziej na horror „To przychodzi po zmroku” i australijską komedię "Flammable Children" w reżyserii Stephena Elliotta, dobrze wygląda dokument „Kedi – sekretne życie kotów”, polską propozycją jest „Królewicz Olch” (premiera ma się odbyć na Dwóch Brzegach), będzie wojenny "HhHH", a najważniejszym wydarzeniem tej firmy będzie „The Florida Project” pokazywany na Sundance i w Cannes.

Sporo ciekawych informacji pojawia się w katalogu filmowym M2 Films. Firma ta pozyskała prawa do m.in. filmów: "Smak wina" Cedrica Klapischa", "Old Man and the Gun" z Robertem Redfordem i Caseyem Affleckiem, dokumentalnego "Maradona" od twórcy świetnego "Senny", "Vita & Virginia", "Tully" Jasona Reitmana, "My Zoe" Julie Delpy. 

Firma Next Film przywiozła twórców i młodych aktorów występujących w filmie familijnym „Tarapaty”. Branża trzyma kciuki za powodzenie tej produkcji, która może potwierdzić, że polski widz oczekuje więcej tego typu filmów. Dłuższe fragmenty jakoś mnie nie zachęciły do obejrzenia całego filmu, ale grupą docelową są jednak dzieciaki.

Swoją ofertę przedstawiła firma Best Film, która pokazała gościom Forum m.in. specjalne promo poświęcone filmowi „Na głęboką wodę” z Colinem Firthem. Zapowiada się ciekawie, reżyseruje James Marsch.

Znacznie ciekawiej wypadła prezentacja firmy Monolith, która do Sopotu przywiozła kilka niepokazywanych wcześniej materiałów promocyjnych. W ten sposób po raz pierwszy obejrzeliśmy m.in. zapowiedź filmu „The Foreigner” z Jackie Chanem i Pierce’em Brosnanem. Szykuje się niestety przeciętny produkcyjniak kina akcji. Za to fragmenty „Atomic Blonde” wywołał burzę braw na sali i to może być petarda! Obejrzeliśmy pierwsze fragmenty nowej części „Piły”, która nosiła będzie tytuł „Piła: Dziedzictwo” i jest szansa na przypomnienie widzom tej popularnej serii. Okazało się, że to Monolith wygrał walkę o prawa do dystrybucji w Polsce najnowszych filmów George’a Clooneya i Stevena Spielberga. Ten ostatni nosił będzie oficjalny tytuł „The Papers”, a w głównych rolach wystąpią Tom Hanks i Meryl Streep. Oba filmy zapowiadane są na IV kwartał 2017 roku, ale ja bym stawiał, że pojawią się w okolicy Oscarów.

Ciekawie wygląda „Wonder” z Julią Roberts i młodym chłopcem z filmu „Pokój”. Za spore wydarzenie uznać należy premierową prezentację na Forum Wokół Kina zwiastuna filmu „Soldado”, który opowiada historię jednego z bohaterów „Sicario”. Na razie projekt prezentuje się ciekawie, ale na stanowisku reżysera nastąpiła znacząca zmiana i pod filmem podpisał się twórca serialu „Gomorra”. Najważniejszą komercyjną premierą Monolithu ma być „Paddington 2”, który według słów szefa firmy powinien podwoić wynik frekwencyjny pierwszej części.

Wydarzeniem Monolithu była na pewno prezentacja fragmentu „Prawdziwej historii” Romana Polańskiego. Premiera w Polsce nie może się odbyć przed premierą we Francji, która zaplanowana została na 1 listopada. Dystrybutor planuje także na listopad premierę w naszym kraju, a mnie to niepokoi, bowiem w tym miesiącu robi się w kinach bardzo ciasno (o czym poniżej). Zobaczyliśmy także pierwszy plakat i zwiastun najnowszego filmu Roberta Glińskiego zatytułowanego „Czuwaj”. To może być ciekawy thriller, którego premiera zapowiadana jest na IV kwartał 2017.

Po prezentacji widzowie obejrzeli w oryginalnej wersji i w całości komedię sensacyjną „Bodyguard Zawodowiec” (pierwszy pokaz dla publiczności w naszym kraju i regionie) lub komedię francuską „Alibi.com” (dobre oceny).

Firma Mówi Serwis przybyła na FWK w silnym składzie, by zaprezentować widzom fragmenty filmu „Najlepszy” wyreżyserowanego przez twórcę „Bogów” i „Belfra”. W tych krótkich materiałach drzemie potencjał na spory przebój. Historia podwójnego ironmana nie jest w Polsce dobrze znana, a jest ona pod wieloma względami poruszająca. W głównej roli występuje Jakub Gierszał (niezbyt przekonująca charakteryzacja w roli narkomana), któremu towarzyszy m.in. Janusz Gajos jako Marek Kotański. Do Sopotu przybyli między innymi Łukasz Palkowski i Artur Żmijewski, by przybliżyć film. Na razie trwają jeszcze zdjęcia i post-produkcja, ale premiera wyznaczona została na 17 listopada (?!).

No właśnie. Tydzień wcześniej w polskich kinach pojawi się inny polski film, oczekiwana bardzo przez kiniarzy i widzów trzecia część „Listów do M” dystrybuowana przez Kino Świat. Widzom FWK pokazano fragmenty tej komedii i wygląda na to, że będzie to "samograj". Reżyseruje Tomasz Konecki, współtwórca m.in. „Testosteronu” i „Lejdis”. Dystrybutor zapowiada bardzo dużą promocję na wszystkich antenach związanych z TVN i liczy na 3 mln widzów w polskich kinach.

Obejrzeliśmy też fragmenty „Podatku od miłości”, który zapowiada się ciekawie i ma być taką polską wersją opowieści o Christianie Greyu oraz „Botoksu” Patryka Vegi. Ten drugi ma być dużym przebojem, ale proponuję poczekać na nieco więcej materiałów. To co pokazano niczego nie mówi, w dodatku znając twórczość Patryka Vegi... trzeba być ostrożnym.

Wydarzeniem prezentacji przygotowanej przez firmę Kino Świat były dla mnie fragmenty najnowszego filmu Małgorzaty Szumowskiej zatytułowanego „Twarz”. Reżyserka opowiada historię, która wydarzyła się naprawdę, ale film dotyka także m.in. kwestii religijności w naszym kraju i wygląda na wypowiedź antyklerykalną. Pokazane fragmenty miały sporo humorystycznych momentów, ale też i dramatyczne chwile. Tragiczne wydarzenia, o których opowiada film miały miejsce podczas budowy gigantycznego pomnika Chrystusa. Szumowska zdecydowała się na film kręcony z ciekawej perspektywy i w pokazanych fragmentach wygląda to bardzo intrygująco. W głównej roli Mateusz Kościukiewicz.

Na finał dnia widzowie obejrzeli najnowszy film Juliusza Machulskiego zatytułowany „Volta”. To wakacyjny projekt, któremu wróży się spory sukces w polskich kinach, ale mimo wielkich nadziei jest to opowieść, która trzyma poziom średnio udanych poprzednich filmów tego reżysera. Nie jest to niestety dobra wiadomość. Sala nie wybuchała śmiechem zbyt wiele razy, najzabawniejsze fragmenty poznaliśmy wcześniej w zwiastunie. Całość prezentuje się poprawnie, trzyma charakter, ma tempo, dobrych aktorów i sporo zabawnych momentów. Mam jednak niedosyt. Nie jest to niestety znaczące osiągnięcie komediowe polskiego mistrza. Myślę jednak, że przy odpowiedniej promocji „Volta” może się okazać sporym przebojem.