wtorek, 27 czerwca 2017

Prawie miliard złotych Polska straciła przez piractwo


Na zlecenie Stowarzyszenia Kreatywna Polska został przygotowany przez Deloitte raport „Piractwo w Internecie - straty dla kultury i gospodarki. Analiza wpływu zjawiska piractwa internetowego na gospodarkę Polski na wybranych rynkach kultury”. W raporcie czytamy, że co drugi polski internauta w wieku 15-75 lat korzysta z nielegalnych źródeł poszukując treści, a Skarb Państwa stracił 836 mln złotych.

Będę się posiłkował materiałem opublikowanym na stronie www2.deloitte.com:

Kluczowe liczby

Jak pokazuje raport łączne roczne straty generowane w polskiej gospodarce (w 2016 r.) w wyniku istnienia zjawiska piractwa treści w Internecie na badanych rynkach kreatywnych: telewizyjnym i filmowym, muzycznym, książkowym oraz prasowym wynoszą:
- ponad 3 mld PLN utraconego PKB - to kwota, którą można by pokryć ok. 30 proc. rocznych wydatków Skarbu Państwa na kulturę i media za 2015 r. lub zakupić po 4 bilety do kina dla każdego obywatela Polski,
- 27,5 tys. utraconych miejsc pracy – to liczba miejsc pracy, która pozwoliłaby całkowicie zlikwidować bezrobocie np. w mieście Łódź,
- 836 mln PLN strat dla Skarbu Państwa to kwota, za którą można by zbudować 2 Centra Nauki Kopernik   lub kwota, która wystarczyłaby na zasilenie bibliotek w kraju około 33 mln drukowanych książek.

Od 14 proc. do 73 proc. polskich internautów pomiędzy 15 a 75 rokiem życia wykorzystuje Internet do pozyskania treści z jednego lub większej liczby rynków sektora kreatywnego objętych badaniem.

Niestety, średnio 51 proc. internautów, czyli ponad 12 mln Polaków, korzysta z serwisów oferujących nielegalny dostęp do treści. Nieco ponad połowa respondentów wskazała, że korzysta równocześnie z obydwu typów serwisów – legalnych oraz nielegalnych.

Proponowane rozwiązania mające na celu zmniejszenie skali piractwa:

Wdrożenie rozwiązań legislacyjnych, w tym:
- Rewizja podstaw prawnych działalności hostingowej i odpowiedzialności hosting providerów;
- Wprowadzenie wyraźnej podstawy prawnej wydawania nakazów sądowych wobec access providerów i hosting providerów (zakazów świadczenia usługi dostępu do określonych platform internetowych udostępniających w sposób nieautoryzowany i na dużą skalę treści chronione prawem autorskim) ;
- Ograniczenie zakresu dozwolonego użytku prywatnego zgodnie ze standardem unijnym jako działanie na rzecz wzrostu świadomości prawnej użytkowników Internetu.
- Wsparcie i upowszechnianie inicjatyw opartych na podejściu  follow the money, w tym:
dialog z reklamodawcami oraz pośrednikami płatności w celu wypracowania praktyk, które ograniczą czerpanie korzyści finansowych z działalności opartej na naruszeniu praw autorskich;
stworzenie krajowej bazy stron internetowych, za pośrednictwem których dochodzi do masowego naruszania praw autorskich.

Edukacja społeczna, w tym:
- Kampanie informacyjne na temat skutków naruszeń własności intelektualnej;
- Włączenie do programów edukacji na wszystkich szczeblach spotkań z przedstawicielami służb zajmujących się walką z cyberprzestępczością.
- Dalsze zwiększanie podaży legalnych treści, upowszechnianie elastycznych modeli dostępowych oraz dostosowanie modelu okien licencyjnych do dynamicznie zmieniającego się rynku cyfrowego.

Jak wynika z raportu piractwo internetowe ma także bardzo negatywny wpływ na twórczość artystyczną oraz branżę medialną. Piractwo skutkuje osłabieniem kreatywności artystów oraz hamuje rozwój talentów, wiedzy i umiejętności. Twórcy, narażeni na spadek dochodów wynikających z konkurencji jaką są nielegalne źródła treści poświęcają mniej, czasu i dochodów na promocję, rozpowszechnianie i marketing utworów. Skutkuje to mniejszą liczbą powstających utworów oraz spadkiem ich jakości. W branży medialnej działalność nielegalnej konkurencji obniża wpływy z reklam, co doprowadza do obniżenia jakości działalności wydawców. Nielegalne serwisy zagrażają także podstawowym zasadom funkcjonowania mediów w demokratycznym społeczeństwie, czyli ograniczają dostęp do rzetelnej informacji oraz utrudniają prowadzenie debaty publicznej.

Szczegóły raportu znajdują się tutaj.