niedziela, 7 maja 2017

Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie – recenzja Blu-ray


[RECENZJA] Powiem wprost - „Łotr 1” to bardzo udane kino. Z jednej strony fajne odniesienia do „Gwiezdnych wojen” i pomysłowy łącznik z „Nową nadzieją”. Jest to także świetne kino wojenne, z ciekawymi postaciami, wartką historią opisującą wydarzenia, które doprowadziły do zniszczenia Gwiazdy Śmierci. Wydanie Blu-ray warto postawić na swojej półce.

Po tym jak Disney kupił LucasFilm wiadomo było, że czeka nas ekspansja „Gwiezdnych wojen” i już niedługo potem rozpoczęto prace nad pierwszym pobocznym wątkiem z tej serii. Spośród kilku pomysłów wybór padł na historię, o której wspominają napisy na początku „Nowej nadziei”. Oto grupa straceńców decyduje się wykraść plany Gwiazdy Śmierci, nowej broni stworzonej przez złowrogie Imperium. Tyle w temacie treści filmu, bowiem wszelkie niespodzianki i smaczki to największa radość z oglądania „Łotra 1”. Pojawiają się nowe postaci, fajnie rozbudowano mitologię „Gwiezdnych wojen”, rewelacyjnie wypadają efekty wizualne, kreacja światów i wszelkie nowe pomysły nawiązujące do klasyki.

Całość to świetne kino przygodowo-wojenne w duchu realizowanych wiele lat temu filmów dziejących się w czasie II wojny światowej. Jednak mimo tej pozornej lekkości, twórcy nie szczędzą nam gorzkiego obrazu wojny, sięgając po obrazy znane nam dzisiaj z relacji telewizyjnych. Mało tego, zmienia się charakter sojuszu w „Gwiezdnych wojnach”, nie wszystkie wybory rebelianckich przywódców są czyste, wiele decyzji może budzić zaskoczenie. To zdecydowane zerwanie ze szlachetną historią opowiedzianą w „Nowej nadziei”. Nadało to filmowi nieco inny wymiar, inny charakter, ciągle w duchu „Gwiezdnych wojen”, ale odchodzący od naiwności pierwszego epizodu. I za to bardzo lubię „Łotra 1”.

Cenię go także za świetne powiązanie z klasyczną serią. Wszelkie smaczki i nawiązania, a przede wszystkim odniesienia do pierwszych „Gwiezdnych wojen”, które pozwalają nieco starszym widzom cofnąć się w czasie. Miałem z tego seansu wiele frajdy, bowiem udało się tutaj połączyć z jednej strony dobre wojenne kino akcji z legendarną serią, a co najważniejsze całość przygotowano starannie i z szacunkiem dla widzów młodszych i starszych. Kolejne bardzo udane „Gwiezdne wojny”.

Wydanie Blu-ray

Dwupłytowe wydanie Blu-ray przygotowane zostało bardzo starannie. Wersja HD „Łotra 1” świetnie prezentuje się na małym ekranie, można przyjrzeć się filmowi ze szczegółami. Obraz filmu to 2.39:1 (panoramiczny), 1080p High Defination. Jest kilka wersji dźwiękowych. Jest polski dubbing przygotowany w Dolby Digital 5.1. Dla osób wolących obejrzeć film w oryginale przygotowano DTS-HD High Resolution 7.1 i oczywiście polskie napisy do wyboru.

Dodatki podzielono na dwie główne części. Najbardziej obfity jest ten zatytułowany „Historie”, który trwa blisko 70 minut. Całość rozpoczyna się od materiału „Rewolucyjny pomysł”. Szefowa LucasFilm Kathleen Kennedy mówi to, o czym doskonale wiemy i co łatwo jest w „Łotrze 1” dostrzec. Pomysł na film związany jest z awanturniczymi filmami przygodowymi dziejącymi się w czasie II wojny światowej. Sięgnięto po historię, o której wspominają napisy początkowe pierwszych „Gwiezdnych wojen”, a pomysł ten przyniósł John Knoll, twórca efektów wizualnych w ILM i producent na planie „Łotra 1”. To on i grupa tylko kilku osób rozwijała na początku ten projekt, przygotowując go dla wybranego potem reżysera. Okazuje się, że Gareth Edwards był wielkim fanem „Gwiezdnych wojen”, w materiale pokazane są zdjęcia z jego wycieczki do Tunezji, gdzie kręcono „Nową nadzieję”. Kolejny materiał to „Jyn: Rebeliantka” poświęcony głównej bohaterce „Łotra 1”. Dla grającej tę postać Felicity Jones było to spore wyzwanie i pierwszy z karierze tak siłowy projekt. Twórcy pokazują nam tutaj prace na planie, zaglądamy za kulisy i poznajemy kilka „sztuczek” filmowych. „Cassian: Szpieg” to historia postaci granej przez Diego Lunę, szpiega mającego za sobą trudną historię i zmuszonego dokonywać niełatwych wyborów.

„K-2SO: Droid” opowiada o chyba najbardziej lubianej postaci „Łotra 1”, robota pochodzącego z sił imperialnych, dziś walczącego po stronie Rebelii, który od początku pomyślany był jako przeciwieństwo C-3PO. Głosu postaci udzielił ceniony aktor komediowy Alan Tudyk, który swoim poczuciem humoru rozładowywał napięcie na planie. By zagrać postać o 30 cm wyższego droida aktor bardzo często chodził na szczudłach, a jeśli nie na szczudłach to z plecakiem, który przedstawiał sylwetkę K-2. Warto posłuchać, dlaczego był to moment nieco upokarzający dla aktora. „Baze i Chirrut: Strażnicy Oświeconych” poświęcony jest dwóm postaciom, w których role wcielili się aktorzy azjatyccy. Obaj zgodzili się zagrać w filmie, po namowach ich dzieci, które są fanami „Gwiezdnych wojen”. Okazuje się, że w scenariuszu Chirrut nie był niewidomy i dopiero grający tę postać Donnie Yen podsunął ten pomysł reżyserowi. „Bodhi i Saw: Pilot i buntownik” najfajniej przedstawia bohaterów nowego filmu, a zapewne wynika to z tego, że obaj aktorzy (Riz Ahmed i Forest Whitaker) bardzo ciekawie podchodzili do swojej pracy. „Imperium” to materiał o postaciach stojących po drugiej stronie. Jest więc miejsce dla Galena Erso, Krennicka, Tarkina i Vadera, a każdej z postaci poświęcono odrobinę czasu, by przedstawić ją w odniesieniu do „Łotra 1”.

„Wizja nadziei: Łotr 1. Gwiezdne wojny: Historie” to kilkuminutowy materiał, który przedstawia prace nad tym, by nowy film łączył się z „Nową nadzieją” w sposób niewidoczny. Twórcy bardzo starali się, by widzowie nie czuli dzielącego oba filmy długiego upływu czasu i by tego dokonać scenografowie podglądali klasyczne prace Ralpha McQuarriego. „Księżniczka i gubernator” to powrót słynnych postaci z pierwszych „Gwiezdnych wojen”, ale stworzonych za pomocą efektów cyfrowych. Prace te przysporzyły ekipie od efektów sporo trudności. Szczególnym wyzwaniem było przygotowanie postaci  Gubernatora Tarkina. „Epilog: Opowieść trwa” to relacja z premiery „Łotra 1” w Los Angeles, po czterech latach pracy nad tym projektem. Jest też kilka wspomnień i podsumowanie, a w jednym z ostatnich ujęć pojawia się George Lucas.

Drugi materiał na płycie nosi tytuł „Sojusz Łotrów”, który w wielkim skrócie przedstawia wiele ciekawostek, jakie ukryto w „Łotrze 1”. Duża radość dla wielbicieli „Gwiezdnych wojen”. Całość trwa jednak tylko kilka minut.

I choć na płycie z dodatkami nie ma galerii zdjęć, zwiastunów i obszernych szczegółów o produkcji, to w sumie wyszedł bardzo fajny zestaw dodatków, które w lekki i skrócony, ale konkretny sposób przybliżają powstanie filmu „Łotr 1”. Wszystkie dodatki zostały na płycie zaprezentowane z polskimi napisami.

[Ocena: 8/10]