poniedziałek, 1 maja 2017

„Ojciec chrzestny” po 45 latach


Na festiwalu Tribeca świętowano 45. rocznicę premiery pierwszej części „Ojca chrzestnego”. Widzowie obejrzeli związane ściśle ze sobą dwie pierwsze filmowe opowieści i spotkali się z ekipą filmu. Ich wspólne zdjęcie ukazuje upływ czasu, ale to zdecydowanie klasyka kina. W spotkaniu z widzami wzięli udział m.in. Robert Duvall, Robert De Niro, James Caan i Al Pacino. Dostępny jest zapis wideo z tego spotkania.

I dla mnie „Ojciec chrzestny” to jeden z najwybitniejszych filmów w historii. Mając niedawno okazję obejrzenia go na dużym ekranie potwierdziłem tę opinię. To niezmiennie ambitne, pełne pasji, genialnie nakręcone arcydzieło filmowe.

Festiwal Tribeca, który firmowany jest przez Roberta De Niro, uhonorował 45 lat od premiery filmu. Zaprezentowano dwie pierwsze części „Ojca chrzestnego” w odrestaurowanych w 4K wersjach, ale przede wszystkim doprowadzono do spotkania twórców filmu. W Nowym Jorku pojawili się: reżyser Francis Ford Coppola oraz członkowie ekipy aktorskiej pierwszego „Ojca chrzestnego” Al Pacino, Robert Duvall, Diane Keaton, Talia Shire, James Caan oraz występujący w „Ojcu chrzestnym II” Robert De Niro.

Całe wydarzenie trwało aż dziewięć godzin. Widzowie obejrzeli obie wersje filmów, a następnie wzięli udział w dyskusji, którą poprowadził reżyser Taylor Hackford. Z historii kina wiemy, jak trudną realizacją był „Ojciec chrzestny”. Coppola potwierdził, że studio Paramount blokowało i ograniczało go na każdym kroku, chcąc po prostu zrobić tani film na podstawie bestsellera książkowego napisanego przez Mario Puzo. Al Pacino raz jeszcze podziękował Coppoli za rolę w filmie i za walkę, jaką reżyser stoczył o niego ze studiem. Pacino za postać Michaela Corleone otrzymał dwie nominacje do Oscara i bardzo starannie przyłożył się do pracy nad rolą. Nie było też łatwo namówić studio na zaangażowanie Marlona Brando w roli Vito Corleone, które uważało go za „mało komercyjnego” aktora. Coppola miał w pewnym momencie zakaz używania nazwiska Brando w towarzystwie producentów. Musiano na aktorze wymusić, że nie będzie robił problemów na planie i w końcu przyjęto jego kandydaturę. Marlon Brando stworzył jedną z najlepszych ról aktorskich w historii.

Sama realizacja także nie należała do łatwych, a kłopoty dopiero się zaczęły. Paramount wiele razy chciał zastąpić Coppolę innym reżyserem i nawet Pacino dość sceptycznie podchodził do pracy tego twórcy. Cała sprawa miała dość surrealistyczny wymiar. Rozmawialiśmy o tym z Diane Keaton, że trzeba odejść, że to koniec, że to najgorszy film w historii kina – wspomina Pacino.

Seans rocznicowy w Nowym Jorku dla wielu widzów był pierwszą okazją do obejrzenia obu filmów. Dla Coppoli był to bardzo emocjonujący seans. Keaton niedawno obejrzała serię na swoim komputerze, po raz pierwszy od 30 lat i nie kryje swojego zachwytu nad filmem, nawet po tylu latach.

Pomimo niesamowitego sukcesu dwóch pierwszych filmów z cyklu „Ojciec chrzestny”, Oscarów, znaczącego wpływu na historię kina, Coppola nie ma wątpliwości, że dzisiaj nie dostał by „zielonego światła” na realizację takiego filmu. Dziś nikt nie chce ryzykować – powiedział reżyser.

Oto zapis tego spotkania.