wtorek, 30 maja 2017

Światowa premiera ostatniego filmu Krzysztofa Krauze


„Ptaki śpiewają w Kigali”, ostatni film współreżyserowany przez Krzysztofa Krauze, będzie miał swoją światową premierę w Konkursie Głównym 52. festiwalu w Karlowych Warach.

Oczekiwany od wielu miesięcy film to wspólne dzieło, zmarłego w grudniu 2014 roku, Krzysztofa Krauze i jego żony Joanny Kos-Krauze. Akcja filmu rozpoczyna się w 1994 roku, w przeddzień ludobójstwa, a kończy się w 1997. Historia polskiej ornitolog, która prowadzi badania nad spadkiem populacji sępów w Rwandzie. Kiedy zaczyna się ludobójstwo, kobieta – trochę przez przypadek – ratuje młodą rwandyjską dziewczynę, córkę swojego współpracownika należącego do plemienia Tutsi. Zabiera ją ze sobą do Polski. Po przyjeździe bohaterki są złamane i niezdolne do wpisania się w rutynę codziennego życia. Obie próbują się podnieść z tego, co przeżyły. Opowieść o przyjaźni, przebaczeniu i potędze przyrody.

To nie tylko dla Krzysztofa Krauze był ostatni film. Autorem zdjęć do filmu jest zmarły w sierpniu zeszłego roku Krzysztof Ptak, ale od strony operatorskiej podpisali się pod tą pracą także Józefina Gocman oraz Wojciech Staroń. Producentem filmu jest Kos Film, a koproducentami Telewizja Polska, Narodowe Centrum Kultury, Odra Film oraz Studio A. W jednej z głównych ról wystąpiła Jowita Budnik.

Oczekiwania względem filmu są duże, ale niestety Karlowe Wary (miejsce bliskie sercu państwu Krauze) to nie Cannes czy Wenecja, choć także z kategorią A wśród międzynarodowych wydarzeń filmowych. Joanna Kos-Krauze już samodzielnie kończyła film i jeśli tylko wszystko dobrze wypadło, to obejrzymy znaczący obraz w wykonaniu polskiej kinematografii. Trzymam kciuki.

Festiwal potrwa od 30 czerwca do 8 lipca.