wtorek, 23 maja 2017

Zmarł Roger Moore


W wieku 89 lat zmarł Roger Moore, legendarny brytyjski aktor, odtwórca ról Świętego i Jamesa Bonda. Po krótkiej walce z rakiem odszedł pierwszy ze słynnych odtwórców ról agenta 007.

Roger Moore przejął rolę agenta 007 po tym, jak zrezygnował z niej Sean Connery, a zatrudnienie George’a Lazenby’ego okazało się błędem. Po tym jak zatrudniono Moore’a seria ta zyskała nową jakość, odpowiednią do szalonych lat 70.

We wczesnych latach 50. Roger Moore pracował jako model, a potem podpisał siedmioletni kontrakt z wytwórnią MGM. Jego pierwsze kinowe filmy nie były szczególnie udane, ale sławę zyskał dzięki występom na małym ekranie.

Pierwszym znaczącym sukcesem był udział w serialu „Ivanhoe”, potem przyszedł „Maverick” i w końcu „Święty”, w którym zagrał w niemal 120 odcinkach. Po zakończeniu tej pracy przyjął rolę w serialu „Partnerzy” u boku Tony’ego Curtisa i ponownie odniósł sukces.

I choć miał zagrać Bonda przed Connerym, to nie udało mu się w tamtych latach dostosować do planów producentów. Dopiero w 1973 roku po raz pierwszy pojawił się jako James Bond, w filmie „Żyj i pozwól umrzeć”. Słynnego agenta 007 zagrał w sumie siedem razy, w filmach „Człowiek ze złotym pistoletem”, „Szpieg, który mnie kochał”, „Moonraker”, „Tylko dla twoich oczu”, „Ośmiorniczka” i w końcu „Zabójczy widok”. W międzyczasie i dzięki zyskanej popularności pojawiał się w innych znaczących komercyjnych produkcjach, takich jak m.in.: „Dzikie gęsi”, „Ucieczka na Atenę”, „Akcja na Morzu Północnym”, „Wyścig armatniej kuli”.

Po tym, jak zakończył swoją przygodę z Bondem jego kariera aktorska wyraźnie zwolniła.  Przez kolejną dekadę zagrał tylko w kilku filmach, a potem pojawiał się już sporadycznie w przeważnie niewielkich produkcjach. Roger Moore pisał też książki, w tym dwie autobiografie.