sobota, 28 stycznia 2017

Zmarł John Hurt, pierwsza ofiara „Obcego”

Szpieg
W wieku 77 lat zmarł wybitny brytyjski aktor John Hurt. Wśród licznych wybitnych ról w wielu znaczących filmach z historii kina dla mnie będzie on już zawsze Kane’em z „Obcego – 8 pasażera Nostromo” oraz Człowiekiem-słoniem.

Miał być malarzem i kształcił się w tym kierunku, a po studiach w Grimsby Art School kontynuował edukację w Royal Academy of Dramatic Art. Ze sceną będzie związany przez całe życie, a charakterystyczny głos aktor będzie jego znakiem rozpoznawalnym, co pozwoli mu brać udział w licznych produkcjach, jako narrator (m.in. „Pachnidło”, „Dogville”, „Manderlay” u Larsa von Triera). 

Najważniejszą i najlepszą rolą Johna Hurta była ta stworzona w filmie Davida Lyncha „Człowiek słoń” na początku lat 80-tych. Skryty za maską i charakteryzacją aktor pokazał piękne emocje swojego bohatera. Ta rola przyniosła mu nominację do Oscara, podobnie jak nieco wcześniejsza w równie udanym filmie Alana Parkera „Midnight Express”.

Kariera aktora rozpoczęła się na początku lat 60-tych w brytyjskich serialach i filmach kinowych. Jednym z pierwszych tytułów o znaczącej randze był oscarowy „Oto jest głowa zdrajcy”, a potem m.in. „Marynarz z Gibraltaru”, „Dom przy Rillington Place 10”, „The Naked Civil Servant” (na temat życia gejów w Wielkiej Brytanii, po latach powróci do roli Quentina Crispa), głośny serial „Ja, Klaudiusz” gdzie zagrał fantastycznie obłąkanego Kaligulę. Przyjmując propozycję zagrania w „Midnight Express” miał już silną pozycję, a przystępując do „Obcego” był jedną z jego głównych gwiazd i to on w spektakularny sposób pokazał widzom do czego zdolne jest monstrum (scena posiłku!). Aktor miał wtedy 39 lat, choć wyglądał na znacznie starszego.

Obcy - 8 pasażer Nostromo
Po sukcesie „Człowieka słonia” i zagraniu postaci Johna Merricka u Davida Lyncha, John Hurt otrzymał kilka ciekawych propozycji, ale choć produkcje były znaczące, to nie odniosły wtedy sukcesu. Tak było przede wszystkim z „Wrotami niebios”, ale też z „Historią świata, część I” Mela Brooksa, gdzie zagrał Jezusa. Tamten dobry czas w jego karierze zbiegł się w czasie z tragedią w życiu prywatnym, kiedy w wypadku samochodowym ginie jego dziewczyna, francuska modelka Marie-Lise Volpeliere-Pierrot.

Trzeba przyznać, że John Hurt grał dużo i w bardzo zróżnicowanym repertuarze. Do tych bardziej znaczących filmów należą m.in.: „Zbrodnia i kara” (zagrał Roskolnikowa w telewizyjnej wersji dzieła Dostojewskiego), „Weekend Ostermana”, „Rok 1984” (pamiętna rola Winstona Smitha), „Nineteen Eighty-Four”, „The Hit”, „Skandal”, „Pole”, „Król Ralph”, „Rob Roy”, „Truposz”, „Kontakt”, „Stracone dusze”, dwa filmy z serii „Harry Potter” gdzie zagrał Ollivandera, „Miłość i śmierć na Long Island”, dwie części”, „Hellboya”, „Propozycja”, „V jak Vendetta”, „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”, „An Englishman in New York” (ponownie jako Quentin Crisp), „W Brighton”, „Melancholia” Larsa von Triera, znakomity „Szpieg”, „Tylko kochankowie przeżyją”. Było też sporo produkcji rozrywkowych i komercyjnych, w tym „Hercules”, „Snowpiercer” i „Outlander”. W 2012 roku otrzymał nagrodę honorową BAFTA za całokształt twórczości. W 2013 roku zagrał w serialu „Doktor Who”, jedną z ostatnich jego ról widzowie zobaczyli w „Jackie” z Natalie Portman. Obecnie na premierę czekają cztery filmy z jego udziałem.

W 2015 roku zdiagnozowano u Johna Hurta raka trzustki.